Do policyjnego aresztu trafił mężczyzna, który w czwartek, 18 lipca, prowadził swoje sportowe audi, mają 1,6 promila alkoholu w organizmie. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i na drodze na odcinku pomiędzy Sułowem a miejscowością Ruda Sułowska (gmina Milicz) wylądował w przydrożnym rowie.
- Mężczyzna zjechał na przeciwległy pas drogi, a następnie wpadł do przydrożnego rowu. Szybko okazało się, co było powodem takiego niebezpiecznego stylu jazdy – policjanci ustalili, że kierowca nie miał prawa jazdy, a na dodatek był pijany. Przeprowadzone na miejscu zdarzenia badanie stanu trzeźwości kierowcy wykazało w jego organizmie ponad 1,6 promila alkoholu. Kierowca jechał sam i na szczęście nic mu się nie stało. Uszkodzony pojazd – który jak się okazało, nie był ubezpieczony w ramach obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej – został przekazany właścicielowi, który przyjechał na miejsce zdarzenia - relacjonuje Paweł Noga z dolnośląskiej policji.
Mężczyzna odpowie m.in.za kierowanie samochodem bez wymaganych do tego uprawień oraz za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Przypominamy, że za prowadzenie auta po alkoholu grozi kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo sąd obligatoryjnie orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju na okres nie krótszy niż 3 lata oraz orzeka świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości co najmniej 5 tysięcy złotych. Świadczenie pieniężne może być orzeczone przez sąd nawet do kwoty 60 tysięcy złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze