Niedzielne spotkanie z Jarosławem Gowinem, które miało odbyć się w Imparcie przy ulicy Mazowieckiej zostało przeniesione do Kina Nowe Horyzonty. Wszystko przez zgłoszenie o podłożeniu bomby w sąsiednim urzędzie marszałkowskim.
Co ciekawe, informacja o ładunku wybuchowym w budynku urzędu marszałkowskiego przyszła przez wiadomość e-mail do Centrum Zarządzania Kryzysowego w Łodzi.
Przypomnijmy, że Centrum Sztuki Impart sąsiaduje bezpośrednio z urzędniczym gmachem. To dlatego służby zdecydowały o ewakuacji wszystkich znajdujących się w obu obiektach osób. Policja krok po kroku sprawdzała wszystkie pomieszczenia.
Wiadomo już, że w urzędzie marszałkowski bomby nie było. W Imparcie również jej nie znaleziono. Sytuacja wróciła do normy w tym rejonie około godziny 13. Wcześniej policja przy urzędzie zamknęła dla ruchu ulicę.
O godzinie 11 w Sali Teatralnej Impartu miała się rozpocząć regionalna konwencja "Godziny dla Polski". To ruch założony przez Jarosława Gowina. Ostatecznie spotkanie zostało przeniesione do jednej z sal w Kinie Nowe Horyzonty przy ulicy Kazimierza Wielkiego. I zaczęło się 30 minut przed południem.
Sam polityk z uśmiechem przyznał, że jeśli ktoś chce zastraszyć jego i jego zwolenników, to zdziwi się i zobaczy, że oni zmienią Polskę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze