Dozór policyjny dostał zatrzymany przez wrocławskich policjantów 22-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego, który w tym tygodniu wywołał fałszywy alarm bombowy w jednej z firm przy ulicy Braniborskiej. Podczas prowadzonych działań z dwóch budynków ewakuowanych zostało około 500 osób.
W środę na ulicy Braniborskiej pojawiły się policja, straż pożarna oraz inne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w mieście. Łącznie ewakuowanych zostało około 500 osób.
– Następnie funkcjonariusze rozpoczęli sprawdzanie obiektu pod kątem materiałów niebezpiecznych. W działaniach uczestniczyli m. in. pirotechnicy oraz psy do wyszukiwania materiałów wybuchowych. Na szczęście w budynku nie znaleziono niebezpiecznych materiałów – opowiada Krzysztof Zaporowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
W tym czasie policjanci pionu operacyjnego prowadzili czynności mające na celu ustalenie sprawcy powiadomienia. Funkcjonariusze szybko ustalili i zatrzymali 22-letniego mężczyznę. Następnie sprawca w czwartek został doprowadzony do prokuratury celem wykonania dalszych czynności procesowych. Wobec zatrzymanego prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego.
– Przypomnijmy, że osoba wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia podlega karze i grozi jej nawet do 8 lat pozbawienia wolności – informuje wrocławska policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze