Młody mieszkaniec Wrocławia został w czwartek zatrzymany przez policję na gorącym uczynku, gdy w rejonie placu Grunwaldzkiego sprzedawał marihuanę. W domu miał więcej narkotyku.
Do zatrzymania doszło 9 maja. - Około godziny 10.00 policjanci zajmujący się tego typu sprawami podczas prowadzonej obserwacji miejsca, w którym mieli podejrzenie, że mogłoby dochodzić do handlu narkotykami, ujawnili i przerwali ten proceder, a także zatrzymali mężczyznę podejrzanego o ten czyn. Funkcjonariusze realizując dalsze czynności w tej sprawie w miejscu zamieszkania zatrzymanego znaleźli i zabezpieczyli blisko 200 porcji marihuany. Narkotyki pozawijane w folię aluminiową ukryte były w szafce na balkonie - opisuje sprawę Łukasz Dutkowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
27-latek trafił prosto do policyjnego aresztu. Teraz funkcjonariusze wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy. Sprawdzają m.in. skąd pochodziły środki odurzające i gdzie miały trafić, a także jak długo zatrzymany zajmował się handlem.
- Przypomnijmy, że za posiadanie narkotyków grozi kara do 3, a gdy przedmiotem przestępstwa jest ich znaczna ilość, nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Natomiast handel narkotykami zagrożony jest karą do 8, a gdy w grę wchodzi ich znaczna ilość nawet do 10 lat pozbawienia wolności - dodaje Łukasz Dutkowiak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze