Kiedyś to była kotłownia słynnej wrocławskiej fabryki Chemitex. W czasie wojny prowadzono tam produkcję zbrojeniową. Teraz stara kotłownia niszczeje w zaroślach przy kanale żeglugowym niedaleko ulicy Kwidzyńskiej.
Obiekty te były częścią zakładu, który powstał na przełomie 1924 i 1925 roku. Należały do koncernu górniczego Georga von Giesche’sa. W 1927 r. przejęte zostały przez Neue Glanzstoffwerken AG, a od 1930 r. Vereinigte Glanzstoffabriken AG. W czasie II wojny światowej fabryka prowadziła produkcję zbrojeniową.
Po wojnie przejęta przez administrację polską. Już 6 maja 1946 r. „uruchomiono Państwową Fabrykę Sztucznego Jedwabiu nr 3. Wśród pracowników znajdowało się wówczas 812 Polaków i 8 Niemców”.
W latach 50. została przemianowana na Wrocławskie Zakłady Włókien Sztucznych. Nieco później do nazwy dodano słowo „Chemitex”. Była systematycznie rozbudowywana i modernizowana stając się jednym z największych wrocławskich zakładów przemysłowych.
Ponieważ brakowało tam odpowiednich instalacji redukujących emisję zanieczyszczeń do połowy lat 80. fabryka była jednym z głównych trucicieli atmosfery w okolicach miasta. Od 1986 r. rozpoczęła wytwarzanie plastrów opatrunkowych, które stopniowo stały się głównym produktem fabryki. Produkcję wytwarzania jedwabiu wiskozowego przerwano ostatecznie w 1994 r. Przekształcona na początku lat 90. w spółkę akcyjną, a w 2001 r. sprzedana amerykańskiemu koncernowi 3M.
I jeszcze słowo o Mirowcu. Nazwa weszła ponownie do użycia kilkanaście lat temu, a granica osiedla nie jest jednoznacznie ustalona. Według niektórych jest to duży i licznie zamieszkały teren obejmujący zabudowania od ulicy Kromera i Bolesława Krzywoustego po Kowalską i Kwidzyńską.
Po przejęciu tych terenów przez Polskę przez pewien krótki czas Kowale i Mirowiec funkcjonowały pod tą drugą nazwą, a później uznając być może nazwę „Mirowiec” jako sztuczne tłumaczenie z niemieckiego Friedewalde – całemu terenowi obu osiedli nadano nazwę Kowale.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze