Policjanci pokazali nagranie z kamerki, na którym widać, jak kierowca passata staranował policyjny radiowóz, a potem uciekł. Padły też strzały. Głośna sprawa z początku lutego znalazła swój finał - sprawca został już namierzony i przebywa w areszcie.
Wszystko działo się na początku lutego, na uliczce Brzostowskiej na Polanowicach (to boczna Polanowickiej). Policja przekazała wówczas, że miała to być rutynowa kontrola. Policjantów zaniepokoił fakt, że vw passat miał zasłonięte tablice rejestracyjne. Samochód najpierw zatrzymał się, ale gdy jeden z policjantów szedł w jego kierunku, kierowca energicznie ruszył, uderzył w radiowóz i uciekł. Policjanci oddali w kierunku uciekającego auta strzały, po czym ruszyli w pościg za kierowcą. Dzień po zdarzeniu, czyli 2 lutego policja znalazła auto, ale bez kierowcy. Wczoraj, 16 lutego funkcjonariusze poinformowali, że sprawcą okazał się 38-letni mężczyzna. Jest już w areszcie.
- Podejrzany usłyszał zarzuty dotyczące m. in. niestosowania się do poleceń zatrzymania pojazdu, a także spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu u jednego z funkcjonariuszy. Zgodnie z wnioskiem prokuratora oraz decyzją sądu mężczyzna przebywa już w areszcie. Za wyżej opisane przestępstwa grozić może mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności - informuje Aleksandra Freus z wrocławskiej policji.
Obejrzyj nagranie z policyjnej kamerki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze