Wrocławscy policjanci zatrzymali 26-latka, który „testował” wiatrówkę w swoim pokoju. Niestety, robił to w pobliżu otwartego okna, a wystrzeliwane przez niego metalowe kulki spadały na teren pobliskiego placu zabaw. Policjanci szybko namierzyli mieszkanie, z którego padały strzały.
Policjanci otrzymali informację o tym, że ktoś strzela z dachu jednego z budynków na wrocławskim Śródmieściu.
- Funkcjonariusze zawsze traktują tego typu zgłoszenia priorytetowo, szczególnie w kontekście ewentualnych zagrożeń terrorystycznych. Patrol policyjnych wywiadowców błyskawicznie dotarł na miejsce zdarzenia i skontaktował się ze zgłaszającym. Mężczyzna, który przebywał w parku ze swoim dzieckiem, zauważył, że z pobliskiego budynku nadlatują stalowe pociski. Po chwili udało mu się wypatrzyć młodego mężczyznę w oknie budynku, skąd dochodziły strzały. Gdy patrol wywiadowców pojawił się na miejscu, przekazał im rysopis strzelca. Powiedział też, że amunicja w postaci metalowych kulek trafiała w elementy infrastruktury placu zabaw dla dzieci - mówi Przemysław Ratajczyk z wrocławskiej policji.
Policjanci namierzyli klatkę schodową, a następnie mieszkanie, którego okno wskazał zgłaszający. Po wejściu do środka zatrzymali mężczyznę i zabezpieczyli wiatrówkę wraz z metalową amunicją.
Jak się okazało, sprawca tej niebezpiecznej sytuacji znalazł starą wiatrówkę i chciał ją wypróbować. Strzelał do kartonu, ustawionego w pobliżu otwartego okna, przez które kulki wylatywały na pobliski plac zabaw. Tłumaczył mundurowym, że spodziewał się, iż amunicja ewentualnie trafi w korony drzew.
- Teraz 26-latek odpowie za swój brak wyobraźni. Jego nieodpowiedzialne zachowanie doprowadziło do sytuacji, która mogła narazić na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przebywające w tym rejonie osoby i taki właśnie zarzut usłyszał - dodaje Ratajczyk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze