Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali studenta Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Mateusza W., który przygotowywał zamach terrorystyczny na jeden z jarmarków świątecznych przy użyciu materiałów wybuchowych. Mężczyzna chciał wesprzeć Państwo Islamskie i zastraszać ludzi.
- Mateusz W. przygotowywał masowy zamach na jednym z jarmarków świątecznych z wykorzystaniem materiałów wybuchowych - poinformował Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ABW na portalu X. - Wcześniej pozyskiwał wiedzę o sposobach samodzielnego wykonania materiałów, które miały posłużyć do przeprowadzenia aktu terrorystycznego – czytamy.
Zatrzymany student planował również wstąpienie do organizacji terrorystycznej, aby uzyskać pomoc w realizacji swoich zamiarów. Jego celem było zastraszenie wielu osób, a także wsparcie dla Państwa Islamskiego.
Podczas przeprowadzonych przez ABW czynności funkcjonariusze zabezpieczyli nośniki danych oraz przedmioty związane z islamem. Sąd wydał postanowienie o aresztowaniu mężczyzny na okres trzech miesięcy.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi szczecińska delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod nadzorem zamiejscowego wydziału Prokuratury Krajowej w Szczecinie. Sprawa ma charakter rozwojowy, co oznacza, że mogą pojawić się nowe ustalenia i inne osoby związane z tą sprawą.
Rzecznik podczas spotkania z dziennikarzami przyznał, że służby nie chcą podawać konkretnego miasta, gdzie miało dojść do zamachu, żeby nie powodować paniki. - Podobne zagrożenie może powstać w każdym mieście europejskim, ważna jest czujność obywatelska, ale niesamowicie ważne jest działania funkcjonariuszy ABW, którzy po raz kolejny zapobiegli tragedii - dodał Dobrzyński.
Przypomnijmy, że jeden z największych kiermaszy świątecznych odbywa się we Wrocławiu. W tym roku zastosowano szczególne środki ostrożności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze