Dominik Czeronek, 21-letni student z Wrocławia, był jednym z faworytów najnowszej edycji programu kulinarnego MasterChef w TVN. Magda Gessler zachwycała się zwłaszcza jego deserami. Miał dużą szansę na zwycięstwo w programie, niestety odpadł z niego tuż przed finałem.
Dominik jest studentem marketingu na Wyższej Szkole Bankowej. Wcześniej uczył się w technikum gastronomicznym. Jego pierwszym daniem w MasterChefie był stek z tuńczyka z sosem z papryki, pomidorów i czerwonej cebuli z puree z buraka oraz soczewicą z curry. - Czekałam, żeby ktoś połączył tuńczyka z pomidorem i papryką. Do tego ta soczewica. To jest danie bardzo spójne, bardzo południowe, zjadłam je z przyjemnością - zachwalała się wtedy Magda Gessler, jedna z jurorek programu MasterChef. Potem było już tylko lepiej, bo jurorzy niemal co tydzień zachwycali się daniami młodego wrocławianina, a zwłaszcza jego deserami.
W ostatnim odcinku Dominik Czeronek odpadł jednak z programu. Przegrał półfinałowy odcinek, w którym uczestnicy wyjechali do Florencji i - po wizycie w najlepszych toskańskich restauracjach - mieli za zadanie odtworzyć dania lokalnej kuchni. Niestety, wrocławianina wyraźnie zjadł stres. Nie dość, że przygotował deser na bazie makaronu, to drugiego dania nie podał w ogóle. - Wstydziłem się - przyznał ze skruchą. Tym razem jego dań nie pochwalił żaden z jurorów. Dominik Czeronek musi więć wrócić do Wrocławia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze