Ten mecz może zapisać się dużymi literami w historii Śląska Wrocław. Zespół trenera Vitezslava Lavicki podejmie Wisłę Płock na Stadionie Wrocław. Tylko zwycięstwo przedłuży szanse wrocławian na utrzymanie się w Ekstraklasie, a porażka może - tradycyjnie już - przypieczętować ich los.
Mecz z “Nafciarzami” z Płocka będzie przedostatnim domowym spotkaniem Śląska w tym sezonie i jednocześnie trzecim od końca w rozgrywkach. Na stole leży więc 9 pkt. do zdobycia, a Śląsk potrzebuje kompletu, aby zachować miejsce w lidze.
Wg wyliczeń portalu branżowego 90minut.pl, obecnie szanse wrocławian na spadek z Ekstraklasy szacowane są na 40 proc. To najgorszy wynik spośród drużyn, które nadal nie zapewniły sobie utrzymania, czyli Miedzi Legnica, Arki Gdynia, Wisły Płock i Górnika Zabrze. Ten sam portal wskazuje, że dolna granica dorobku punktowego dla Śląska, która wystarczy do utrzymania, to 43 pkt. Biorąc pod uwagę, że wrocławianie obecnie mają 35 pkt., to w praktyce nie mają wyboru: nawet dwa zwycięstwa i remis do końca sezonu ich nie urządzają. Najbezpieczniejszy scenariusz to wygrana w każdym z 3 meczów.
W meczu z Zagłębiem Sosnowiec, piłkarze Śląska dali swoim kibicom - a przede wszystkim sobie samym - nieco nadziei, że uda się uratować Ekstraklasę dla Wrocławia. Wygrali bowiem 4:2 i zasygnalizowali zwyżkę formy. Oczywiście, otwarte pozostaje pytanie, na ile dobrym wyznacznikiem formy drużyny jest zwycięstwo z najsłabszym zespołem w lidze. W coś jednak trzeba wierzyć, a w Śląsku Wrocław w ostatnich tygodniach dobrych emocji i nadziei było jak na lekarstwo. Wygrana w Sosnowcu może dać zespołowi nieco tlenu, bo ich walka nadal trwa i nie będzie lekko. Śląsk nadal jest na miejscu nr 15, czyli spadkowym, a do bezpiecznej pozycji w tabeli i zajmującej ją obecnie Arki Gdynia traci tylko punkt. Z kolei Wisła Płock jest na 13. miejscu, z dorobkiem 37 pkt.
Widać więc, że zwycięstwo Śląska i korzystne wyniki w innych meczach mogą sporo namieszać w dole tabeli. W tej samej kolejce spotkań, Arka Gdynia podejmie Zagłębie Sosnowiec, które jest już zdegradowane i gra głównie dlatego, że musi. Zespół z Trójmiasta dopisze więc raczej kolejne 3 pkt. do swojego dorobku. Śląskowi pozostaje więc wygrać z Wisłą Płock, dołożyć sobie kolejne 3 “oczka” i zepchnąć zespół z Płocka do strefy spadkowej.
Ale łatwo na pewno nie będzie. W rundzie spadkowej, Wisła Płock w 4 meczach wygrała 2 mecze i jeden zremisowała. “Nafciarze” jeszcze kilka tygodni byli w głębokim dołku, grali fatalnie i wyglądali jak pewniak do spadku. Na początku kwietnia br. zespół przejął jednak trener Leszek Ojrzyński , znany z tego, że umie zbudować mentalnie drużynę, którą prowadzi. W Płocku tylko to potwierdza, bo za jego rządów Wisła się podniosła. Zespół zaczął walczyć, zdobywa potrzebne punkty i potrafi pokazać charakter.
- Graliśmy z Wisłą Płock niedawno, więc oba zespoły świetnie się znają. W ostatnim czasie ta drużyna naprawdę dobrze sobie radzi. Wisła ma dobrych piłkarzy w środku pola, z liderem Dominikiem Furmanem , szybkich skrzydłowych. Pamiętamy nasz mecz z Płocka. Znamy tę drużynę i chcemy, by tym razem to Śląsk był lepszy - ocenia Vitezslav Lavicka , trener Śląska Wrocław.
Tak na dobrą sprawę, zespół z Płocka mógłby grać ze znacznie większym komfortem, gdyby w poprzedniej kolejce wygrał z Arką Gdynia. Stracił jednak zwycięstwo w ostatniej minucie tamtego meczu, dlatego we Wrocławiu będzie musiał bić się twardo o zwycięstwo. Bo na Stadionie Wrocław remis nie urządzi ani Śląska, ani Wisły. A wygrana może pozwolić Śląskowi wyrwać się ze strefy spadkowej, z kolei zespół z Płocka - jeśli wygra - będzie praktycznie pewny utrzymania w lidze.
W tym sezonie statystyka przemawia za Wisłą Płock. W bieżących rozgrywkach Śląsk mierzył się z tą drużyną dwukrotnie i dwa razy przegrał. W Płocku było 2:0 dla gospodarzy, a we Wrocławiu Śląsk się skompromitował, przegrywając 0:3. W tym meczu miał przewagę jednego zawodnika przez ponad godzinę, a Wisła wszystkie trzy gole strzeliła grając w osłabieniu. Ponadto, w ostatnich 5 meczach z rzędu tych drużyn Śląsk nie potrafił pokonać “Nafciarzy”. To jednak tylko statystyka, a na boisku liczby biegają tylko jako numery na koszulkach zawodników. Liczy się tylko bieżący mecz, reszta to archiwalia.
Pewną nadzieją dla Śląska może być fakt, że w Wiśle nie zagra zawieszony za nadmiar żółtych kartek Grzegorz Kuświk . To solidny rezerwowy “Nafciarzy”, zawodnik doświadczony, wiosną zdobył 3 gole. Nie zagra także Bartłomiej Sielewski oraz zawieszony dyscyplinarnie Cezary Stefańczyk , a pod znakiem zapytania jest występ Thomasa Dahne . Ale mimo tych absencji, trener Ojrzyński we Wrocławiu będzie miał kim straszyć Śląsk. To np. solidny w ofensywie Ricardinho , aktywny na boku pomocy Georgi Merabaszwili , będący w dobrej formie pomocnik Dominik Furman lub też Oskar Zawada , który ostatnio się rozstrzelał i zdobył 5 goli w 5 meczach. W ekipie z Płocka gorzej zaś z obroną, która pozwoliła sobie wbić 56 goli, co jest jednym z najgorszych wyników w Ekstraklasie.
W rozmontowaniu tego nieszczelnego bloku defensywnego sporo pola do popisu będą mieli pomocnicy oraz skrzydłowi Śląska, zwłaszcza będący ostatnio “w gazie” Mateusz Cholewiak . Pociechą dla wrocławian na ten mecz będzie też coraz lepszy stan zdrowia wracającego po kontuzji Mateusza Radeckiego , a także Djordje Cotry . Do dyspozycji trenera będzie Jakub Łabojko , w Sosnowcu nieobecny z powodu kary za nadmiar żółych kartek. Możliwe, że wykuruje się również Mateusz Hołownia i Lumambo Musonda . W Śląsku obowiązuje obecnie hasło “Wszystkie ręce na pokład”, więc dla trenera Vitezslava Lavicki każdy podstawowy piłkarz w dobrym zdrowiu znaczy nawet więcej niż zwykle.
- Półfinały Ligi Mistrzów to był jasny dowód, że nigdy nie można się poddawać - tak jak głosił napis na koszulce Mohameda Salaha, w której dopingował swoich kolegów z Liverpoolu. Te mecze były kwintesencją futbolu, pokazały, że nigdy nic nie wiadomo. Nasi zawodnicy oglądali te spotkania i możemy wziąć coś z nich dla siebie - kończy optymistycznie trener Vitezslav Lavicka .
35. kolejka Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Wisła Płock, sobota (11 maja br.), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 15:30.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze