Reklama

Szef wrocławskiego sanepidu: Aresztować antyszczepionkowców!

08/04/2025 10:06

- Dla osób uporczywie stosujących tego typu dezinformację, po prostu powinien być areszt. Trzeba wszelkimi metodami uniemożliwić im działanie - tak o uczestnikach tak zwanych ruchów antyszczepionkowych mówi Paweł Wróblewski, szef Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu i prezes Dolnośląskiej Rady Lekarskiej. - Dostęp bez ograniczania do różnych mediów powoduje, że można sobie dzisiaj mówić, co się chce. Niestety nie nadąża za tym prawo i i państwo. Nie ma konsekwencji za mówienie rzeczy nie tylko nieprawdziwych, ale szkodliwych dla innych - stwierdził na antenie Radia Rodzina.

- Powinny być konsekwencje prawne za głoszenie nieprawdy i przede wszystkim za narażanie innych na utratę zdrowia i życia - podkreślił Paweł Wróblewski. Jak dodał, same kary finansowe nie zdają egzaminów. - Taki antyszczepionkowiec, który z tego żyje, założy sobie zbiórkę na przykład w internecie. Zbierze szybko na tę milionową nawet karę, a jeszcze rozpropaguje swoje działanie - tłumaczył gość Radia Rodzina. Dlatego, zdaniem Wróblewskiego, publiczne zbiórki na taką działalność powinny zostać zakazane.

W całej Polsce rusza właśnie kontrola sanepidu, która ma wykazać, ile tak naprawdę dzieci nie zostało poddanych obowiązkowym szczepieniom. W samym Wrocławiu i powiecie wrocławskim do sprawdzenia jest 240 punktów szczepień i prawie 170 tysięcy dzieci podlegających szczepieniom. 

Reklama

Z obecnych danych wynika, że na czas nie zostało zaszczepionych około 1000 dzieci z Wrocławia. Nie wszystkie dlatego, że ich rodzice to antyszczepionkowcy. Część małych pacjentów nie mogła  przyjąć szczepionki ze względów medycznych. Dotąd wrocławski sanepid tylko w niespełna stu przypadkach uznał, że mamy do czynienia z celowym uchylaniem się od szczepienia i rozpoczął procedurę związaną z nakazem ich przeprowadzenia, albo ukaraniem rodziców.

Wynika z tego, że nieszczepionych dzieci wcale nie jest dużo. - Tylko to niekoniecznie jest prawda - zastrzega Paweł Wróblewski. Bo polski system szczepień jest przestarzały i dziurawy. Lekarze często nie zgłaszają sanepidowi, że mają do czynienia z antyszczepionkowcami. Z kolei rodzice, którzy nie chcą szczepić dzieci, mają masę sposobów, jak tego uniknąć.

Reklama

Ci z Ukrainy czy Białorusi na przykład często przedstawiają fałszywe karty szczepień. - Zdarza się, że przychodzą do nas tacy, którzy teoretycznie mają kartę szczepień, ale przyznają, że na Ukrainie dostali ją w zamian za drobny upominek. Tam jest to powszechna praktyka i nikt tego nie kryje. Potwierdzają to również nasi studenci pochodzący z Ukrainy czy Białorusi - mówił kilka dni temu portalowi TuWroclaw.com prof. Leszek Szenborn, kierownik Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu.

Jak wygląda procedura? Gdy lekarz rodzinny widzi, że ktoś celowo unika szczepienia dziecka, zawiadamia o tym sanepid. Ten wysyła do rodziców upomnienie. Gdy nie reagują, sprawa trafia do sądu. Tu niekiedy ciągnie się latami. 

Reklama

I tu często antyszczepionkowcy wygrywają z sanepidem. Gdy sprawa trafia do sądu, rodzice nagle znajdują na przykład dowód na to, że ich dziecka szczepić nie można. Skąd go mają? Zdaniem szefa wrocławskiego sanepidu, choćby dzięki firmom medycznym, które działają w internecie podobnie jak popularne serwisy z receptami. - Wystawią każde zaświadczenie medyczne. Żaden problem zdobyć zaświadczenie od lekarza-antyszczepionkowca, że dziecko nie kwalifikuje się do szczepień - uważa Paweł Wróblewski.

 

A i sądy są łagodne. Gdy już dochodzi do ukarania rodziców-antyszczepionkowów, najczęściej dostają 500 czy 1000 zł grzywny.

Reklama

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/04/2025 10:09
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ojciec Piją 2025-04-08 12:57:46


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Forest 2025-04-08 14:35:07

    Aresztować tych, co każą aresztować! Na Covid-srovid (grypę?) się nie szczepiłem, i w odniesieniu do większości moich znajomych przeszedłem to bezboleśnie w odróżnieniu od nich. Powikłań późniejszych również nie miałem czego nie mogę powiedzieć o paru członkach mojej rodziny. Jeśli szanowny pan dyrektor ma takie życzenie, może się szczepić na cokolwiek szesnaście razy dziennie, ale niech pozostanie to wyłącznie JEGO wyborem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości