Do skrajnie niebezpiecznej sytuacji doszło na ekspresowej „trójce” w rejonie Polkowic na Dolnym Śląsku. 91-letni mężczyzna jechał pod prąd. Zdezorientowany kierowca doprowadził także do kolizji, jednak na szczęście nikomu nic się nie stało. Senior stracił prawo jazdy.
Kierowca przyznał, że wjechał na ekspresówkę „pod prąd” na węźle nieopodal miejscowości Biedrzychowa w gminie Polkowice. W trakcie manewru, a także przejazdu drogą S-3, nie zorientował się, że jedzie niewłaściwym pasem i dopiero po interwencji policjantów zdał sobie sprawę ze swojego błędu. W trakcie swojej jazdy doprowadził także do niegroźnej kolizji z inną kierującą. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
- Na miejsce skierowane zostały wszystkie patrole, które były w okolicy. Niestety w tym czasie kierowca matiza doprowadził do kolizji z prawidłowo jadącym fordem focusem, za kierownicą którego siedziała 23-letnia kobieta. Samochody na szczęście otarły się jedynie lusterkami - poinformowała Aleksandra Pieprzycka z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. O losie seniora zdecyduje teraz sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze