Do groźnego zdarzenia doszło w poniedziałek, 9 czerwca, około godz. 13:30 w Oławie. Mężczyzna z założonymi słuchawkami na uszach zignorował opuszczony szlaban oraz czerwone światło na przejeździe kolejowym i wszedł na torowisko, wprost pod nadjeżdżający pociąg. Maszynista nie mógł już nic zrobić poza włączeniem sygnału alarmowego.
Zdecydowały centymetry, na szczęście nie doszło do tragedii. - Całe zajście zostało zarejestrowane przez kamerę samochodową świadka, który natychmiast powiadomił policję i podał dokładny rysopis sprawcy. Policjanci szybko zlokalizowali tego skrajnie nieodpowiedzialnego mężczyznę, który za swoje lekkomyślne zachowanie został ukarany mandatem w wysokości 2 000 złotych – mówi st. asp. Wioletta Polerowicz, rzeczniczka policji w Oławie.
40-letni mężczyzna tłumaczył policjantom, że spieszył się, dlatego ominął zapory i zignorował czerwone światło. Dodatkowo oświadczył, że nie stworzył zagrożenia, ponieważ... zdążył przed nadjeżdżającym pociągiem. Mundurowych to jednak nie przekonało.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Brawo za donosicielstwo! Kapuś coś na tym zyskał? Ciekawe czy odda poszkodowanemu facetowi pieniądze?!