Szokujące okoliczności kradzieży krzyża z kopuły cerkwi w Legnicy. Z ustaleń prokuratury wynika, że musiała to być misternie zaplanowana akcja. Sprawcy użyli m.in. liny alpinistycznej oraz budowlanych kotw.
Prokuratura Rejonowa w Legnicy wszczęła śledztwo w sprawie kradzieży krzyża z kopuły cerkwi w tym mieście. Czynności prowadzone są w kierunku obrazy uczuć religijnych, kradzieży i zniszczenia mienia.
Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że kradzież krzyża musiała być skrupulatnie przygotowaną akcją. Trudno sobie wyobrazić by stali za nią zwykli wandale, czy handlarze złomem.
- Około godz. 4:30 w sobotę, 13 września, sprawcy dostali się po drabinie na kopułę dachu cerkwi przy ul. Wrocławskiej 180. Następnie wbili w poszycie dachu około 20 kotew budowlanych i po takiej konstrukcji, przy użyciu liny alpinistycznej, dotarli do krzyża o wymiarach 2 x 2 m i wadze około 100 kg – przekazała Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Następnie sprawcy wycieli krzyż specjalistycznym sprzętem, a następnie przetransportowali go na ziemię, gdzie pocięli go na mniejsze kawałki.
- Zawiadomienie o przestępstwie złożył ksiądz proboszcz. Starty spowodowane kradzieżą krzyża oszacował na 10 tys. zł, a te spowodowane uszkodzeniem dachu z miedzianym poszyciem na 30 tys. zł – dodała rzeczniczka.
Sprawcom grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
No, szokujące jak nie wiem co. Jestem tak potwornie zszokowany że nie wiem czy to dam radę psychicznie ogarnąć. W mordę, ale jestem zszokowany!