W sobotę wrocławianie po raz pierwszy mogli skorzystać z Miejskiej Wypożyczalni Samochodów Elektrycznych Vozilla. I chociaż na początku nie wszystko działało poprawnie, to wszystkie problemy były na bieżąco usuwane.
Jeszcze przed oficjalnym startem, który nastąpił w sobotę o 13, wystąpiły problemy z aplikacją, która przy rejestracji karty płatniczej pobierała zamiast złotówki, to sto złotych. Jak zapewniał zespół Vozilli to przejściowe problemy i niewielu osobom faktycznie ściągnięto taką kwotę, a błędnie naliczone środki oczywiście wrócą na konta użytkowników.
- System dopiero staruje i niestety takie sytuacje się zdarzają. Prosimy o wyrozumiałość i jednocześnie zapewniamy, że robimy wszystko, aby wyeliminować wszystkie błędy, tak aby użytkownicy mogli w pełni cieszyć się z korzystania z naszej usługi - wyjaśnia Przemek Hortecki z Vozilli.
Aplikacja to na razie pięta achillesowa całego projektu. Dużo osób skarżyło się na błędy przy logowaniu, przy rejestracji karty do konta czy przy próbie znalezienia dostępnego samochodu w okolicy. Mimo iż większość pojazdów była naładowana, to część błędnie wyświetlała swój zasięg na 0 km. - Po co testować aplikację, skoro zrobią to klienci? - retorycznie pytali użytkownicy na fanpage"u Vozilli. Przez duże zainteresowanie (konto założyło ponad tysiąc osób) czasowo występowały też problemy z weryfikacją i aktywacją kont.
Nie była to jednak reguła, bo część klientów nie miała najmniejszych problemów z wypożyczeniem samochodu i korzystaniem z nowych nissanów.
Zdecydowanie na plus należy zaliczyć fakt, że obsługa Vozilli na bieżąco interweniowała i usuwała problemy. Szkoda tylko, że występowały one na tak wielką skalę. Poza wspomnianymi już kłopotami z rejestracją i aktywacją konta, wrocławianie mieli problem z prostszymi rzeczami, bowiem w samochodach niejednokrotnie nie chciały się zamknąć lub otworzyć drzwi. Inni wskazywali na to, że kontrowersyjnym pomysłem jest udostępnianie samochodom Vozilli buspasów.
Docelowo za minutę jazdy wypożyczonym samochodem płacić będziemy 1 zł za minutę. W listopadzie obowiązywać będzie promocyjna cena 0,50 zł za minutę. Bez zmian pozostaje cena za parkowanie (jeśli chcemy, żeby nikt nam nie zajął samochodu w tym czasie), która wynosi 10 groszy za minutę. - Na razie jest to opłacalne, nawet tańsze niż MPK, ale potem to może się zmienić i przejazd taksówką będzie bardziej opłacalny i wygodniejszy - podkreślają internauci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze