W jednym domu mieszka po 15, 20, czasem 30 osób. To uchodźcy z Ukrainy, Gruzji, Białorusi, Indii czy Bangladeszu, ale też i Polacy, którzy przyjechali do Wrocławia za chlebem. W powiecie wrocławskim nie ma miejscowości, w której nie funkcjonowałoby co najmniej kilka tzw. domów pracowniczych. To budynki jednorodzinne przekształcone w prowizoryczne hotele robotnicze. - W takim sąsiedztwie nie da się normalnie żyć - mówią ludzie. I piszą petycję do premiera, ministrów, posłów i senatorów.
Polacy, którzy jeździli na saksy, świetnie wiedzą czym są domy pracownicze. Sami w nich mieszkali, gdy jeździli do Niemiec, Skandynawii czy Wielkiej Brytanii. Teraz jak grzyby po deszczu podobne obiekty powstają w Polsce. Pod Wrocławiem jest ich szczególnie dużo - wielkie fabryki czy firmy budowlane wiedzą, że aby dziś znaleźć pracownika bardzo często muszą mu zapewnić nocleg. Za miejsce w dwu-, trzyosobowym pokoju płacą około 800 złotych miesięcznie.
W czym problem? W tym, że kwatery pracownicze powstają głównie w budynkach, które były dotąd domami jednorodzinnymi. I w sąsiedztwie takich domów funkcjonują. - Ruch zaczyna się grubo przed piątą rano, gdy wstają do pracy. Głośne rozmowy, śmiechy, czasem awantury. Potem krążące w tę i z powrotem pracownicze busy. Wieczorem imprezy na dworze do późnych godzin - wylicza pani Katarzyna, mieszkanka Długołęki. Pięć lat temu przeprowadziła się tu z Wrocławia. Liczyła na cichy dom pod miastem. Rok temu za płotem powstały kwatery pracownicze.
Wystarczy lektura internetowych ogłoszeń, by przekonać się, że w Długołęce jest dziś co najmniej kilkanaście domów pracowniczych, podobnie w sąsiednim Kiełczowie. Tak samo w Kobierzycach. W mniejszych miejscowościach bywa ich kilka. Gdy przed dwoma tygodniami policja zajrzała do kwater pracowniczych na osiedlu w Domasławiu pod Kobierzycami, zastała w nich 97 osób. - Wśród nich pięciu obcokrajowców, którzy przebywali na terenie Polski nielegalnie lub nie posiadali wymaganych dokumentów uprawniających do pobytu i pracy. Dodatkowo jeden z cudzoziemców posiadał nielegalnie amunicję - poinformowała asp. szt. Anna Nicer z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
- Agencje pośrednictwa pracy nie przejmują się ani warunkami zakwaterowania pracowników, ani okolicznymi mieszkańcami. Idą już krok dalej, wynajmując lub wykupując całe nowo budowane osiedla, gdzie kwaterując po 15-20 osób w lokalu w zabudowie szeregowej powodują patologiczną gęstość zaludnienia - podkreśla Tomasz Ostaszewski, radny powiatu wrocławskiego i autor petycji do premiera, ministrów i parlamentarzystów. Domaga się w niej pilnego podjęcia działań legislacyjnych mających na celu uregulowanie zjawiska niekontrolowanego przekształcania domów jednorodzinnych w hotele pracownicze. Apel podpisało już ponad 700 osób. W mediach społecznościowych rozpowszechniają go m.in. lokalni samorządowcy. Pierwszym był starosta wrocławski Włodzimierz Chlebosz.
- Na naszych osiedlach agencje pracy i pośrednicy masowo wynajmują domy jednorodzinne, które następnie służą za zakwaterowanie dla 20, 30, a czasem nawet większej liczby pracowników tymczasowych. Takie domy sąsiadują bezpośrednio z normalnymi gospodarstwami domowymi, w których mieszkają rodziny z dziećmi i seniorzy. Budynki te nie spełniają wymagań sanitarno‑technicznych ani przeciwpożarowych do tak intensywnego użytkowania. Przekształcenia odbywają się poza jakąkolwiek kontrolą planistyczną i bez wymaganych zgód. Gęstość zaludnienia na osiedlach rośnie kilkukrotnie, co powoduje poczucie przeludnienia, utratę bezpieczeństwa i prywatności. Mieszkańcy zgłaszają obawy o hałas, zwiększoną ilość odpadów, braki miejsc parkingowych i spadek jakości życia. Służby gminne i powiatowe nie mają obecnie narzędzi prawnych, by temu przeciwdziałać. De facto powstają getta pracownicze w środku osiedli domów jednorodzinnych, co sprzyja napięciom społecznym i dezintegracji" - czytamy w petycji.
Jej autor domaga się nowelizacji prawa, które zabroni intensywnego wykorzystywania domów jednorodzinnych do celów zbiorowego zamieszkania, proponuje też wprowadzenie norm - np. maksymalnej liczby osób mogących zamieszkać w jednym domu w zabudowie jednorodzinnej lub uzależnienie tej liczby od pokrewieństwa. Chce też wyposażenia gmin i powiatów w narzędzia prawne (kontrole, decyzje nakazowe, egzekucje administracyjne) oraz umożliwienia gminom podejmowania uchwał lokalnych, które mogą ograniczyć tego typu proceder w oparciu o plany zagospodarowania przestrzennego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wariaci w tym Domasławiu, patrzę na wyniki wyborów parlamentarnych oraz pobranie kart referendalnych i nie wierzę, przecież tak chcieli mieć - https://sejmsenat2023.pkw.gov.pl/sejmsenat2023/pl/sejm/wynik/gm/22305 Jeszcze pisać do premiera, który jawnie wspiera pakt migracyjny :P Głosowaliście za imigrantami, macie imigrantów!!!!
Brawo mieszkańcy! Sprzeciwiajcie się patologii jaką organizują nam ci na których głosujemy! Władza musi wiedzieć, że nie chcemy tak żyć. Jeśli jednak Tuski i Kaczyńskie tego nie zrozumieją to nie głosujcie więcej na to lewactwo!
Powiem szczerze że to już patologia władzy która toleruje takie sytuacje, ktoś trzepie niezłą kasę na takim procederze a władza udaje że nie widzi. A najciekawsze że jak chcesz zapalić ognisko na działce to lewactwo larum podnosi.
Wariaci w tym Domasławiu, patrzę na wyniki wyborów parlamentarnych oraz pobranie kart referendalnych i nie wierzę, przecież tak chcieli mieć - https://sejmsenat2023.pkw.gov.pl/sejmsenat2023/pl/sejm/wynik/gm/22305 Jeszcze pisać do premiera, który jawnie wspiera pakt migracyjny :P Głosowaliście za imigrantami, macie imigrantów!!!!