Nie ma chyba bardziej ohydnego zakątka we Wrocławiu niż ulica Pułaskiego przy skrzyżowaniu z Małachowskiego. Opuszczone od lat kamienice straszą, śmierdzą, a przy tym - jak wynika z tablic ostrzegawczych - są śmiertelnie niebezpieczne. Już lata temu miały zostać wyburzone. Ale nie zostały. Teraz rozpoczął się ich remont.
Kamienice przed rozbiórką obronili miejscy aktywiści. Właściciel ugiął się pod ich apelami i zdecydował, że spróbuje budynki wyremontować. Prace właśnie ruszyły, ale nikt nie jest dziś w stanie przewidzieć, jak długo potrwają. To bardzo skomplikowana modernizacja, do tego musi się odbywać pod czujnym okiem konserwatora zabytków.
Kamienice planowano wyburzyć i w tym celu je wysiedlono. W miejscu, gdzie znajdują się budynki miała powstać Śródmiejska Trasa Południowa, czyli ciąg czteropasmowych ulic, łączących okolice placu Społecznego z placem Strzegomskim, które miałyby pozwolić kierowcom na ominięcie ścisłego centrum. Projekt ten jednak wzbudził sprzeciwze strony wrocławskich aktywistów, którzy poprzez swoje protesty wpłynęli na zmianę decyzji miejskich urzędników.
W 2016 roku, ówczesny prezydent Wrocławia - Rafał Dutkiewicz, ogłosił że kamienice nie zostaną wyburzone, a następnie wpisano je do rejestru zabytków, dzięki czemu są chronione przed rozbiórką.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze