Reklama

Temat Tygodnia: Wrocławski Budżet Obywatelski 2016 (OPINIE)

19/10/2016 14:34

Dziś rano poznaliśmy wyniki tegorocznego Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. W naszym cyklu Temat Tygodnia poprosiliśmy przedstawicieli różnych wrocławskich środowisk: polityków, dziennikarzy i aktywistów miejskich o krótkie podsumowanie tej edycji WBO oraz ewentualne propozycje zmian na kolejne lata.

Bartłomiej Świerczewski, dyrektor biura ds. Partycypacji Społecznej


Wrocławski Budżet Obywatelski jest procesem bardzo młodym. Rozpoczęliśmy go we Wrocławiu w roku 2013. Zaczynaliśmy skromnie i pod względem środków – 3 mln PLN i frekwencyjnie – kilkudziesięciu liderów, ok. 150 projektów, 53 tys. głosujących. Dziś mamy budżet na poziomie 25 mln, liderów jest kilkuset, składanych projektów ok. 800. Frekwencja w roku 2016 jest faktycznie niższa niż rok temu, ale nadal stanowi 60% frekwencji uzyskiwanej w czasie wyborów samorządowych czy ponad 700% tej, występującej w wyborach do samorządów osiedlowych. Czy ta liczba jest ostateczna? Zapewne nie. I za rok zapewne znów będzie inna – moim zdaniem większa. Istotne wydaje się też to, że WBO zmienia się co roku, na podstawie uwag i pomysłów zgłaszanych przez mieszkańców. Dzięki temu nowością zakończonej edycji WBO2016 jest podział miasta na rejony z przypisanymi im konkretnymi kwotami, dopuszczenie do głosowania osób powyżej 16 roku życia, czy umożliwienie oddania głosu w aż 13 punktach na terenie miasta. Czy to się może podobać mieszkańcom? Jak pokazują wyniki przeprowadzonej przez nas ankiety zdecydowanie tak. Aż 65% respondentów pozytywnie ocenia WBO a 85% twierdzi, ze podział na rejony jest słusznym pomysłem.

Reklama

Czy każdy projekt ma takie same szanse w WBO? Zdecydowanie nie. Po czterech edycjach widać wyraźnie, że budżet partycypacyjny daje mieszkańcom szansę na zbudowanie miejsc, które mogą służyć lokalnym społecznościom. I zaryzykował bym twierdzenie, że im bardziej takie miejsca służą, tym częściej wygrywają w kolejnych edycjach WBO.


Marcin Torz, dziennikarz gazety SuperExpress


Fakt, że tak mało wrocławian interesuje się WBO to najlepszy pretekst do tego, aby wreszcie zakończyć ten projekt. Pieniądze, które dotąd przeznaczano na budżet, powinny trafić do rad osiedli, którym przy okazji trzeba też zwiększyć uprawnienia. Skoro wrocławianie nie chcą sami decydować na jakie inwestycje wydawać miejską kasę, to niech to robią za nich - demokratycznie wybierani - radni. Oni doskonale wiedzą, czego dane osiedle potrzebuje, mogą też prowadzić na miejscu konsultacje z mieszkańcami. Warto przy tym ustalić zasady, na co pieniądze mogą być wydawane. To również bolączka obecnego WBO - przypomnę choćby przedziwny pomysł części radnych miejskich, którzy publicznie namawiali do glosowania na projekt... oświetlenia figury Jezusa na Ostrowie Tumskim.

Reklama

Jakub Nowotarski, prezes Stowarzyszenia Akcja Miasto


Tak wyraźny spadek liczby głosów jest niepokojący i zmusza nas do zastanowienia się nad zasadami i długoterminową wizją WBO. Wciąż tak naprawdę nie wiemy, czemu w perspektywie kilku lat ma on służyć. Z drugiej strony, głosów nadal jest sporo i cieszy to, że wrocławianie chcą współdecydować o lepszym Wrocławiu. Myślę też, że przyszłoroczna piąta edycja budżetu obywatelskiego to dobry moment, żeby bardzo wyraźnie zwiększyć pulę środków, np. do 100 mln zł. W skali całego budżetu miasta nie jest to olbrzymia kwota (raptem 2,5%). To mieszkańcy znają potrzeby miasta najlepiej, więc już czas, żeby w większym stopniu wyręczyli władze miasta w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.

Reklama

Michał Górski, przewodniczący Stowarzyszenia OK Wrocław 2018


Wrocławianie chcą się angażować w życie lokalnej społeczności. Pokazuje to WBO. Niestety w tym roku zmieniono zasadę oddawania głosów, głosując przez internet trzeba było po raz pierwszy potwierdzić swój wybór SMS-em. Jest to dodatkowa bariera, która mogła zniechęcić potencjalnych zainteresowanych. Jeżeli frekwencja będzie spadać należy się zastanowić nad rezygnacją z tej dodatkowej bariery. Sam Wrocławski Budżet Obywatelski cieszy się znacznym zainteresowaniem, należy je podtrzymywać. Im łatwiej będzie oddać głos przez internet, tym zainteresowanie będzie większe.

Reklama

CZYTAJ DALEJ >> Opinie: Marcina Krzyżanowskiego (PiS), Piotra Uhle (Nowoczesna), Adama Murawskiego (lider jednego z projektów WBO 2016), Przemysława Filara (TUMW) oraz Tomasza Kozłowskiego (Fakt).


red.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości