Ulica Opolska zmieni się nie do poznania i stanie się aleją. Tramwaj dojedzie aż do granicy Wrocławia z gminą Siechnice. Szczegóły jednej z największych inwestycji komunikacyjnych na wschodzie miasta poznamy jednak dopiero za 2 lata. Niestety, w czasie inwestycji, mieszkańców i kierowców czeka komunikacyjny armagedon.
Wrocław podpisał właśnie umowę z biurem projektowym, które przygotuje dokumentację dla jednej z największych inwestycji komunikacyjnych na wschodzie miasta. Chodzi o przebudowę ulicy Opolskiej i rozbudowę infrastruktury drogowej na ul. Krakowskiej. Kluczowym elementem przedsięwzięcia będzie przedłużenie trasy tramwajowej z Księża Małego na Księże Wielkie – aż za ulicę Brochowską, czyli niemal do granic Wrocławia z gminą Siechnice.
Plan wielkiej inwestycji zakłada m.in. przebudowę jezdni (każda z jezdni ma mieć co najmniej 3 metry szerokości), dobudowę skrętnych relacji na skrzyżowaniach, stworzenie nowych tras rowerowych, chodników, przystanków, przejść dla pieszych i zieleni. Opolska ze zwykłej wylotówki ma stać się aleją z dużą liczbą nowych drzew i krzewów.
Tramwaj na całej długości będzie miał do dyspozycji dwa tory na wydzielonej z jezdni trasie tramwajowo-autobusowej. Przy nowej pętli, która będzie obsługiwać zarówno tramwaje, jak i autobusy, zaplanowano parking „park and ride” dla kierowców (50 miejsc) i rowerzystów (20 miejsc). Uwzględniono także rezerwę pod infrastrukturę dla przyszłych autobusów elektrycznych. Dodajmy, że pętla ma być tak zaprojektowana, by mogła obsługiwać 3 linie tramwajowe.
Na razie nie wiadomo, po której stronie będzie torowisko. Projektanci mają przygotować dwa warianty – jeden ma zakładać przebudowę obecnego torowiska, a drugi przeniesienie go na drugą stronę ulicy. Ostateczna decyzja ma zapaść m.in. po konsultacjach z mieszkańcami.
Bez względu jednak na to, która koncepcja zostanie wybrana, wiadomo, że po obu stronach jezdni mają być chodniki szeroki na 1,8 metra oraz wzdłuż ulicy ma przebiegać trasa rowerowa szeroka na 3 metry.
Koszt przygotowania dokumentacji wynosi 3,3 mln zł. Projektanci mają na opracowanie dokumentacji 24 miesiące. Dopiero wtedy poznamy szczegółowe rozwiązania i – co istotne dla kierowców, pasażerów i rowerzystów – także skalę utrudnień, jakie spowoduje inwestycja.
Niestety, raczej nie da się uniknąć komunikacyjnego armagedonu. Już teraz korki na Opolskiej, zwłaszcza przed światłami na wysokości Karwińskiej i Świątnickiej, to codzienność. Podobnie, jak zator na Krakowskiej, na węźle łączącym ją z aleją Wielkiej Wyspy. Opolska jest praktycznie jedyną trasą łączącą Księże i okoliczne gminy z centrum Wrocławia, nie licząc oczywiście wąskiej ul. Popielskiego (od strony cmentarza), czy lokalnych uliczek po drugiej stronie.
Próbowaliśmy podpytać Wrocławskiej Inwestycje, czy już teraz jest jakaś koncepcja zastępczej organizacji ruchu na czas remontu, ale usłyszeliśmy, że na tym etapie jest zdecydowanie za wcześnie na takie spekulacje. Zwłaszcza że projektant ma przygotować i zaproponować dwa rozwiązania, a następnie na podstawie wybranego wariantu powstanie pełna dokumentacja i poznamy szczegóły inwestycji, w tym organizację ruchu.
Jedno jest pewne. Zanim mieszkańcy Księża i okolicznych, podwrocławskich gmin będą mogli skorzystać z dobrodziejstwa „nowej Opolskiej”, czeka ich ciężki czas utrudnień i korków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze