W szpitalu i na policji skończył się test wierności, jaki postanowił zorganizować swojej 18-letniej partnerce pewien 32-latek z Dolnego Śląska. Nie wszystko potoczyło się bowiem po jego myśli.
Intryga była z pozoru prosta. Podejrzliwy partner zaprosił do hotelu w Boguszowie-Gorcach pod Wałbrzychem swoją sporo młodszą dziewczynę i kolegę. Ten drugi miał przetestować wierność koleżanki - podczas zakrapianej imprezy miał spróbować ją poderwać.
Gdy cała trójka była już na lekkim rauszu, organizator intrygi wyszedł z pokoju i z ukrycia obserwował, co się będzie działo. Jego dziewczyna długo nie czekała - szybko zainteresowała się kolegą swojego partnera. - Kiedy doszło do zbliżenia między dziewczyną a jego kolegą, obserwujący w ukryciu całe zdarzenie mężczyzna nie wytrzymał i zaatakował młodą boguszowiankę. Kobieta doznała na szczęście niegroźnych dla życia obrażeń. A o samym zdarzeniu policjantów poinformowała dopiero po południu - opoowiada podkom. Marcin Świeży z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.
Niedługo później zdradzony mężczyzna był już w rękach policji. Odpowie przed sądem za dokonanie uszkodzenia ciała. - Mundurowi ustalili dodatkowo, że zaplanowane zdarzenie miało charakter typowo chuligański. 32-latkowi grozi teraz kara pozbawienia wolności do lat 2. Decyzją prokuratury objęty został dozorem policyjnym - dodaje Świeży.
Z dalszego związku też już raczej nici. Prokurator zabronił mężczyźnie zbliżania się do dziewczyny i kontaktowania się z nią.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze