Mówią, że prawdziwa miłość przetrwa największe próby. Ale miłosne kłódki, dotychczas wiszące na moście Tumskim, nie przetrwały remontu przeprawy. Pierwsza ich partia waży prawie 5 ton!
Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu, nadzorujący remont most Tumskiego, przed rozpoczęciem prac zachęcał zakochanych do zdjęcia swoich kłódek. Teraz sytuacja się trochę skomplikowała - właściciele pamiątek żarliwego uczucia, alby odzyskać zgubę, musieliby przekopać ogromne worki kłódek, wywożone z mostu ciężarówkami. Zdesperowani mogą to zrobić przez rok w siedzibie ZDiUM przy ul. Długiej 49.
Kłódki nie wrócą na most Tumski tak długo, jak długo będzie obowiązywać gwarancja na prace remontowe, czyli 10 lat. Co z kłódkami, których po roku nikt nie odbierze? Jeszcze nie wiadomo.
Pierwsza partia kłódek, wywiezionych z mostu, waży 4,6 tony, a wykonawca ocenia, że jest to jedna trzecia całości. Po ich demontażu prace na moście Tumskim potrwają kilka miesięcy. Można go omijać przez bulwar księdza Zienkiewicza i mosty Młyńskie. Generalnym wykonawcą prac jest Dromosttor, a koszt inwestycji wyniesie niespełna 3 mln zł.
- Zakres inwestycji przewiduje całkowitą renowację stalowych balustrad, naprawę części konstrukcji, uszkodzonej w czasie drugiej wojny światowej, uzupełnienie nitów, modernizację oraz wymianę nawierzchni jezdni na kostkę bardziej przyjazną niepełnosprawnym oraz remont chodników, na których pojawią się płyty granitopodobne zamiast asfaltu - mówi Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu.
Odtworzone zostaną także historyczne latarnie przy wapiennych figurach, a cała stalowa konstrukcja zostanie zabezpieczona powłoką antykorozyjną w kolorze zbliżonym do obecnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze