Punktem wyjścia spektaklu jest tragiczna śmierć Lucy, która ginie podczas pożaru we własnym mieszkaniu. Widzowie zastają ją w chwili przechodzenia ze świata żywych w inny, nieznany wymiar.
Jak napisano w zapowiedzi wydarzenia, ów moment „pomiędzy”, punkt zawieszenia – to czas rozliczenia własnego ja w kontekście nagłego, dramatycznego odejścia. Kobieta spogląda z tego punktu wstecz na swoje życie. Są przy niej Płomyk i Iskierka, niby-aniołowie, niby-Charonowie, którzy pomagają bohaterce przeżyć trudne chwile, prowokują do wysnuwania wniosków, a czasem boleśnie dopiekają.
Historia Lucy przeplata się z losami innych osób, które na swój sposób także doświadczają końca świata. Na scenie pojawiają się więc rodzice sparaliżowanego chłopca, nieuleczalnie chora kobieta i matka nie mogącą sobie poradzić z lękiem o dziecko.
Bohaterów łączy jedno: wszyscy uparcie próbują odnaleźć sens w tragediach, które ich spotkały i znaleźć punkt oparcia w chaosie, jaki wdarł się w ich życie.
Spektakl „W środku słońca gromadzi się popiół” opowiada o ciągłym poszukiwaniu sensu i dążeniu do harmonii. Lalkowe przedstawienie dla dorosłych w reżyserii Agaty Kucińskiej powstało na na podstawie uhonorowanej Gdyńską Nagrodą Dramaturgiczną sztuki Artura Pałygi.
Będzie je można zobaczyć w sobotę, 20 stycznia, o godz. 19:00 i niedziele, 21 stycznia, o godz. 18:00 na scenie kameralnej wrocławskiego Teatru Lalek (plac Teatralny 4). Biletu kosztują 30 zł (normalny) i 25 zł (ulgowy).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze