Potwierdziło się najgorsze - poszukiwany od końca stycznia Paweł Więckowski nie żyje. To jego ciało na początku tygodnia wyłowiono z Odry na Kozanowie. Policja ustala przyczyny śmierci 28-letniego mężczyzny.
Zwłoki mężczyzny wydobyto na początku tygodnia z Odry na Kozanowie w rejonie ulicy Połbina. W akcji brali udział strażacy oraz policjanci. Ustalanie tożsamości denata zajęło kilka dni.
Niestety, potwierdziły się przypuszczenia, że odnalezionym mężczyzną jest 28-letni Paweł Więckowski, który zaginął we Wrocławiu pod koniec stycznia. Policja ustala teraz przyczyny jego śmierci.
Paweł Więckowski po raz ostatni widziany był w nocy z 25 na 26 stycznia w okolicy ul. Kazimierza Wielkiego i Ruskiej.
Już kilka dni po zaginięciu policja razem ze strażą pożarną przeszukała za pomocą sonaru odcinek Odry między mostem Sikorskiego a mostami Pomorskimi, a także fosę miejską między placem Jana Pawła II a placem Orląt Lwowskich. Wtedy poszukiwania nie dały jednak rezultatu.
Przypomnijmy, że rok temu w podobnych okolicznościach zaginął we Wrocławiu Piotr Luciński. Poszukiwania "Ponczka" trwały pół roku - niestety nie przyniosły one efektu, a ciało młodego mężczyzny znaleziono w czerwcu zeszłego roku na brzegu Odry.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze