Tragiczny finał poszukiwań mężczyzny, który zaginął nad brzegiem stawu przy ul. Królewieckiej we Wrocławiu. W poniedziałek z wody wyłowiono jego ciało.
Do zdarzenia doszło w niedzielę (6 lipca) w nocy. Tuż przed godz. 23 służby dostały informację o zaginięciu mężczyzny w rejonie stawu przy ul. Królewieckiej. Do działań natychmiast przystąpili ratownicy WOPR i WSR, współdziałając z innymi służbami. Przeczesano brzeg akwenu, a następnie ratownicy w suchych skafandrach weszli do wody, by dokładnie sprawdzić zbiornik. Akcję wspierała łódź Państwowej Straży Pożarnej.
Ze względu na złe warunki pogodowe, późną porę oraz ograniczone informacje dotyczące zaginięcia, działania ratownicze zostały wstrzymane w nocy. Ratownicy wrócili do działań w poniedziałek rano. Na miejsce skierowano m.in. specjalistyczną Grupę Sonarową WOPR.
- Na miejscu rozpoczęto poszukiwania sonarem holowanym. Ratownicy WOPR szybko ujawnili ciało na sonarze i przekazali wynik sonarowania PSP JRG 1. Mężczyzna znajdował się dokładnie we wskazanym przez WOPR miejscu. 42-latka podjęli z wody nurkowie Państwowej Straży Pożarnej – przekazało w poniedziałek po południu Dolnośląskie WOPR.
Dalsze czynności w sprawie prowadzi policja pod nadzorem prokuratury.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze