Zapowiada się mocny wieczór w oparach absurdu. Sceną zawładnie trzech fantastycznych facetów, o jednym można nawet rzec - ojciec- założyciel, bo kładł podwaliny pod nadwiślański stand-up.
Błażej Krajewski jest bydgoszczaninem, świetny w imitowaniu głosów. Niestety, dziewczyny - jest już zajęty. Wybrankę poznał na studiach. Strasznie ją kocha. Jest tak wyjątkowa, że na gwiazdkę kupił jej perły.
Antoni Syrek Dąbrowski na scenie stand-upowej jest od 2010 roku, jeden z pierwszych stand-uperów w Polsce. Jego występy to mieszanka improwizacji oraz fenomenalnych puent. Co prawda jest rudy, ale nic z tym już nie zrobi - może Wam za to opowiedzieć, jak to jest. Występował w HBO, Comedy Central czy TVP2.
Wojtek Fiedorczuk uprawia dość kontrowersyjny rodzaj stand-upu - unika kontrowersji. Lubuje się w absurdzie i prowokacji, lubi niedopowiedzenia. Szczery do bólu, liczy na inteligencję widza i często się nie przelicza. Nie ma ulubionego stand-upera zza granicy. Natchnieniem dla niego są Tuwim, Słonimski, Starsi Panowie i Młynarski.
Festiwal Wrocek odbędzie się we wtorek, 26 kwietnia, o godzinie 20:00 w Starym Klasztorze. Bilety kosztują 15 zł (dla wszystkich kupujących przed dniem koncertu) i 20 zł (bilety dostępne w miejscu wydarzenia, tylko w dniu koncertu na 1 godzinę przez jego rozpoczęciem).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze