"Policjantka", "adwokatka", a w rzeczywistości – oszustka. Renata C. z Wrocławia w ciągu miesiąca wyłudziła od swoich ofiar ponad 140 tysięcy złotych, a dodatkowo znaleziono przy niej dopalacze. Śledczy postawili jej kilka zarzutów.
Renata C. ma 40 lat i pochodzi z Wrocławia. Na początku września br. wyłudziła od małżeństwa aż 130 tysięcy złotych. Kobieta udawała policjantkę i twierdziła, pieniądze, które para posiada w domu są "zagrożone", dlatego muszą zostać przekazane w ręce policji. - To czyn z art. 286 § 1 Kodeksu Karnego - mówi Karolina Stocka-Mycek z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Chodzi o przestępstwo oszustwa, które polega na wprowadzeniu innej osoby w błąd, aby skłonić ją do niekorzystnego rozporządzenia swoim w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Kolejny zarzut również dotyczy oszustwa. 29 września br. podejrzana podawała się nie za policjantkę, ale za adwokata. Od jednej z kobiet we Wrocławiu wyłudziła 13 800 złotych. Fałszywa adwokatka powiedziała pokrzywdzonej, że jej siostra i siostrzenica zostały sprawczyniami wypadku samochodowego. - Pokrzywdzonej powiedziała, że grozi im kara pozbawienia wolności, ale w zamian za złagodzenie kary musi oddać jej pieniądze - dodaje Karolina Stocka-Mycek.
Ale to jeszcze nie koniec zarzutów. U Renaty C. znaleziono substancje psychotropową w postaci alfa-PVP w ilości 1,16 grama. To dopalacz o potocznej nazwie "zombie" lub "flakka".
W trakcie przesłuchania Renata C. przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów. Teraz grozi jej kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
- Prokuratura i policja nigdy nie poprosi o przekazanie pieniędzy, ich przelanie na konto lub pozostawienie w ustalonym miejscu. Jeśli mamy jakąkolwiek wątpliwość co do danych osoby dzwoniącej, podającej się za policjanta, prokuratora czy pracownika innej instytucji, weryfikujmy to i natychmiast zgłaszajmy takie sytuacje policji. Nie przekazujmy nikomu pieniędzy ani nie udostępniajmy haseł czy danych do kont bankowych - apeluje Karolina Stocka-Mycek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze