W październiku do wrocławskiego sądu wpłynęły wnioski o ogłoszenie upadłości dwóch deweloperów: AS-BAU i Gant Development. Zdaniem ekspertów, problemy tych dwóch firm psują systematyczną poprawę klimatu pierwotnego segmentu rodzimej mieszkaniówki. - Trudno to wyjaśnić inaczej, jak tylko wskazując na zasadę wyjątku potwierdzającego regułę - twierdzą znawcy rynku.
O problemach tych dwóch deweloperów pisaliśmy już kilkukrotnie. Przypomnijmy, na początku października do wrocławskiego sądu wpłynął wniosek o upadłość likwidacyjną spółki Gant Development.
Najpierw z takim wnioskiem zgłosiło się trzech wierzycieli. W odpowiedzi na to Gant sam złożył w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości, ale z możliwością zawarcia układu. Potem wniosek o likwidację spółki złożyło trzech kolejnych wierzycieli.
Wszystkie sześć wniosków o upadłość likwidacyjną zostało połączonych w jeden, a sąd wyznaczył tymczasowego nadzorcę, który zabezpieczył majątek spółki. Wnioski miały zostać rozpatrzone podczas rozprawy 30 października, ale rozstrzygnięcie odroczono do 18 listopada. Przez ten czas firma musi dostarczyć wszystkie niezbędne dokumenty, które sprawdzi nadzorca.
Z kolei w połowie października sąd podjął decyzję o upadłości likwidacyjnej wrocławskiej firmy AS-BAU. Dodajmy, że część klientów dewelopera wciąż nie ma notarialnie sporządzonych aktów własności kupionych przez siebie mieszkań, więc ich lokale mogą stać się częścią masy upadłościowej.
Eksperci rynku nieruchomości podkreślają, że to dwa niechlubne wyjątki w branży deweloperskiej, której sytuacja rynkowa w ciągu ostatnich miesięcy ulega systematycznej poprawie.
- Trzeci kwartał potwierdził pozytywne tendencje w statystykach sprzedażowych wiodących krajowych deweloperów, które dość nieoczekiwanie zaznaczyły się w połowie roku - komentuje Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com.
Znawcy branży tłumaczą, że główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest spadek krajowych stóp procentowych do historycznie niskich poziomów, co pozytywnie wpływa na ożywienie rynku kredytów hipotecznych z jednej strony, z drugiej zaś zachęca posiadaczy coraz niżej oprocentowanych lokat do przenoszenia kapitałów na rynek nieruchomości.
- Stąd w ostatnich miesiącach istotny ilościowy wzrost klientów gotówkowo-inwestycyjnych w biurach sprzedaży rodzimych deweloperów – wyjaśnia Jarosław Jędrzyński.
Zdaniem ekspertów, systematyczną poprawę klimatu pierwotnego segmentu rodzimej mieszkaniówki psują jednak problemy dwóch wspomianych wcześniej wrocławskich deweloperów. Szczególnie dziwi sytuacja, w jakiej znalazł się Gant Development.
- Samo nasuwa się pytanie, w jaki sposób mogło dojść do sytuacji polegającej na tym, że na wyraźnie odzyskującym oddech pierwotnym rynku mieszkaniowym, w środowisku coraz to lepiej prosperujących większych firm deweloperskich, jedna z bardziej rozpoznawalnych i renomowanych spółek staje wprost na krawędzi bankructwa? Trudno to wyjaśnić inaczej, jak tylko wskazując na zasadę wyjątku potwierdzającego regułę - analizują znawcy rynku.
Tłumaczą , że jeżeli faktycznie dojdzie do bankructwa dewelopera jeszcze nie tak dawno aspirującego do miana branżowego lidera, w jakimś stopniu ucierpi cała krajowa "deweloperka".
- Przede wszystkim może pojawić się przynajmniej okresowa awersja inwestorów do obejmowania obligacji korporacyjnych firm deweloperskich, ale w dalszej kolejności także siostrzanej budowlanki, a być może jeszcze innych branż. Spowoduje to więc prawdopodobnie pewne perturbacje w pozyskiwaniu kapitału poprzez emisję obligacji także przez wiarygodne finansowo podmioty gospodarcze - prognozuje Jarosław Jędrzyński.
Zdaniem ekspertów, ucierpi też na tym w jakimś stopniu reputacja i wiarygodność giełdowego rynku Catalyst, na którym Gant ze swoim długiem w wymiarze dziesiątków milionów złotych brylował w ostatnich czasach, a który teraz może zostać uznany tak przez inwestorów instytucjonalnych jak i indywidualnych, przynajmniej na jakiś czas, za „pole minowe” krajowego rynku finansowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze