Reklama

Urzędnicy zlikwidowali prawoskręt... ze względów bezpieczeństwa. "Od tego bezpieczniej nie będzie"

27/06/2017 17:08

Kilka dni temu wrocławski magistrat wyłączył z ruchu jeden z pasów na skrzyżowaniu Królewieckiej z Mrągowską, tłumacząc swoją decyzję zwiększeniem bezpieczeństwa kierowców. Zdaniem części mieszkańców konsekwencją tej decyzji będzie dodatkowe spowolnienie ruchu, na i tak mocno zakorkowanej w godzinach szczytu ulicy.

O sprawie poinformował nas jeden z mieszkańców Maślic, na co dzień korzystający ze skrzyżowania, na którym wprowadzono zmiany. – Na odcinku drogi, gdzie jest miejsce nawet na cztery pasy ruchu pozostawiono dwa. Kierowcy jadący prosto muszą teraz stać z tymi, którzy skręcają w prawo i przepuszczają pieszych oraz rowerzystów. Bezpieczniej to tu nie będzie, łatwiej pewnie też nie – napisał w mailu do redakcji tuWroclaw.com pan Marek .


Urzędnicy bronią się, że ta zmiana była konieczna i wynikała z interwencji samych mieszkańców. – Głównym powodem zmiany organizacji ruchu, była potrzeba zwiększenia bezpieczeństwa mieszkańców – tłumaczy Elżbieta Maciąg z Wydziału Inżynierii Miejskiej i dodaje, że od czasu wybudowania przez dewelopera w tym miejscu prawoskrętu liczba kolizji i wypadków na skrzyżowaniu systematycznie rosła. Ponadto urzędniczka zaznacza, że inicjatywa likwidacji dodatkowego pasa do skrętu w prawo wypłynęła od samych mieszkańców, a wniosek ten poparła lokalna rada osiedla oraz Komisja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Reklama

Nasz czytelnik uważa jednak, że urzędnicy poszli w tym przypadku na przysłowiową łatwiznę, a wyeliminowanie dodatkowego pasa ruchu sprawi, że w godzinach szczytu na i tak mocno zakorkowanej Królewieckiej kierowcy będą stali w jeszcze większych korkach. – Pojazdy skręcające z Królewiecką w Mrągowską ustępując pierwszeństwa pieszym i rowerzystom czekały na pasie do prawoskętu, po zmianie blokują pas do jazdy na wprost, przez co korek się wydłuża – tłumaczy pan Marek.


Mieszkaniec przyznaje, że na tym skrzyżowaniu w ostatnich latach faktycznie dochodziło do wielu kolizji, bo auta oczekujące na skręt w prawo zasłaniały widoczność pojazdom wyjeżdżającym z Mrągowskiej. – Nie trzeba było likwidować tego pasa. Dużo prostszym rozwiązaniem byłby montaż lustra podrugiej stronie skrzyżowania – twierdzi nasz czytelnik. Wśród innych propozycji rozwiązania problemu mieszkańcy proponowali budowę sygnalizacji świetlnej, a także wyznaczenie dodatkowego pasa włączania się do ruchu – otrzymali odpowiedź, że w miejskiej kasie nie ma pieniędzy na takie inwestycje. – A czy stać nas na to by wyłączać z ruchu wybudowane już fragmenty jezdni? – pyta mieszkaniec.

Reklama

W przeciwieństwie do pana Marka, urzędnicy nie widzą problemu w likwidacji pasa. – Z uwagi na fakt, że mówimy o prawoskręcie, to nie spodziewamy się istotnych zmian w zakresie płynności ruchu na ul. Królewieckiej – twierdzi Elżbieta Maciąg z wrocławskiego magistratu. – Owszem będzie następowało chwilowe zatrzymanie ruchu, ale pozwoli ono na wjazd z odpowiednią prędkością w strefę o ograniczeniu do 30 km/h, która obowiązuje na ul. Mrągowskiej – dodaje.


A jak na tę zmianę zareagowali sami kierowcy? Podczas wizyty naszego reporter na skrzyżowaniu, większość kierowców skręcających z Królewieckiej w Mrągowską nic sobie nie robiła z tego, że pas został wyłączony z ruchu.


bas / fot. Wojciech Bolesta

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości