Trzeba mieć tupet! Straż miejska na gorącym uczynku przyłapała złodziejkę, która w biały dzień z przystanku w samym centrum miasta chciała ukraść sadzonki roślin ozdobnych.
W piątek rano kobieta przyjechała rowerem na przystanek przy placu Wróblewskiego, zaparkowała przy wiacie i ruszyła do "pracy". Roślina po roślinie usuwała z ziemi świeże sadzonki. - Gdy nasz patrol pojawił się na miejcu, obok roweru przygotowanych do transportu było już 12 sadzonek razem z bryłą korzeniową, wyrwanych z pobliskich rabat. W związku z możliwością popełnienia przestępstwa na miejsce wezwano policję, która przejęła czynności w sprawie - relacjonuje straż miejska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze