Wrocławska Arena Sportu - czyli kompleks boisk do gry w baseballa na Zakrzowie - znów została zdewastowana. W weekend wandale pokryli ławki zawodników obraźliwymi malunkami i napisami.
- Wygrywamy dwa mecze na wyjeździe, a nasze boisko zostało zdewastowane. Jesteśmy bezsilni, serce się nam kraja jak to widzimy. Prosimy o pomoc. Nie wiemy co robić - mówi Marek Kozioł z Barons Wrocław, drużyny, która jest głównym użytkownikiem Wrocławskiej Areny Sportu. To kolejne zniszczenie boisk na Zakrzowie. Kilka tygodniu po uroczystym otwarciu ktoś wyciął kawałek siatki z ogrodzenia, przez co murawa została zniszczona przez dziki, a wandale zniszczyli otwarte furtki, rozdzielnicę prądu i popisali boksy.
CZYTAJ WIĘCEJ --> BOISKA NA ZAKRZOWIE ZDEWASTOWANE NIEDŁUGO PO OTWARCIU
- Sprawa jest już zgłoszona na policję. Teraz pracujemy nad tym, by jak najszybciej boksy zostały odrestaurowane - zapewnia Marcin Janiszewski, rzecznik prasowy MCS-u Wrocław, zarządcy obiektu. Miasto pomoc zapowiedziało także poprzez Wrocławskie Centrum Rozwoju Społecznego.
- Z przykrością i oburzeniem przyjęliśmy informacje o dewastacji boiska Barons Wrocław. Jest rzeczą niedopuszczalną, by tego typu zachowania miały miejsce. Stanowczo sprzeciwiamy się wszelkiego typu aktom wandalizmu oraz mowie nienawiści. Zgłaszamy sprawę do Wrocławskiego Centrum Rozwoju Społecznego, które w ramach akcji "Stop Mowie Nienawiści" zamalowuje bohomazy pełne pogardy - czytamy w komunikacie Biura Prasowego Urzędu Miejskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze