Pomnik Adama Mickiewicza na krakowskim rynku to jedna z wizytówek miasta. O to, żeby Wrocław również miał swój monument narodowego wieszcza, od kilku lat starają się Towarzystwo Miłośników Wrocławia oraz Muzeum Pana Tadeusza. Ponad 12-metrowy, betonowy pomnik miałby stanąć u zbiegu ulic Mickiewicza i Kopernika, przy Parku Szczytnickim. Wiemy, jak miałby wyglądać.
Początkowo pomnik zaprojektowany w 1922 roku przez Zbigniewa Pronaszkę, wybitnego rzeźbiarza i malarza, miał stanąć w Wilnie, jednak uniemożliwił to wybuch II wojny światowej. Monument składać się miał z płyt spiżowych albo być w całości odlany w betonie. W 1924 roku wykonano drewnianą makietę w skali 1:1, którą w obecnej stolicy Litwy osobiście odsłonił marszałek Józef Piłsudski.
W setną rocznicę tego wydarzenia Społeczny Komitet Budowy Pomnika Adama Mickiewicza, działający w ramach Towarzystwa Miłośników Wrocławia wraz z Muzeum Pana Tadeusza planują zaprezentować ideę ostatecznego wykonania monumentu. Co to oznacza? Instytucje chcą doprowadzić projekt do realizacji w pierwotnej formie i skali. Pomnik ma być wykonany z betonu, zgodnie z oryginalnym, awangardowym założeniem.
- Liczący 12,25 m wysokości betonowy monument planujemy zlokalizować we Wrocławiu, u zbiegu ulic Adama Mickiewicza i Mikołaja Kopernika, jako dzieło korespondujące z istniejącym kompleksem Hali Stulecia i Pawilonu Czterech Kopuł - informuje Społeczny Komitet Budowy Pomnika Adama Mickiewicza we Wrocławiu.
W 2019 roku wrocławski historyk, dr Aleksander Srebrakowski, stanął na czele społecznego komitetu budowy pomnika według projektu Zbigniewa Pronaszki, a komitet już wtedy jako lokalizację zaproponował okolice Parku Szczytnickiego i Hali Stulecia.
Czy po ponad 5 latach planowania, Wrocław będzie miał swój pomnik Mickiewicza? Decyzja w tej sprawie będzie należała do rady miejskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A co z Dzwonem Grzesznika? Jakieś postępy?
Lepszy byłaby żeliwna postać w naturalnej wielkości na ławeczce np. I z książką w ręku niż to betonowe straszydło.
To już ważniejszych wydatków w mieście nie ma?
Z klocków Lego jest zrobiony? To chyba prima aprilis ...
Pomysł o tyle chybiony, że ul. Mickiewicza długo tą nazwą się nie nacieszy. Kiedy bowiem dojdzie do przetrasowań geopolitycznych (już wkrótce), Niemcy przywrócą ulicy należną jej, oryginalną godność - Adolfa Hitlera. I co wtedy będzie robić, stojący przy niej, betonowy koszmarek jakiegoś tam polskiego wierszoklety?
A co z Dzwonem Grzesznika? Jakieś postępy?
Lepszy byłaby żeliwna postać w naturalnej wielkości na ławeczce np. I z książką w ręku niż to betonowe straszydło.
To już ważniejszych wydatków w mieście nie ma?