Od poniedziałku drogowcy będą remontowali wiadukt na al. Armii Krajowej nad ulicą Krakowską. To miejsce, za którym zaczyna się Aleja Wielkiej Wyspy. Kierowcy od dawna muszą tu zwalniać do 30 kilometrów na godzinę, bo na wiadukcie jest uszkodzona dylatacja. Teraz zostanie wreszcie naprawiona.
O kłopotach przy wjeździe z Armii Krajowej na Aleję Wielkiej Wyspy pisaliśmy już w listopadzie. Wiadukt nad ulicą Krakowską podczas budowy Alei Wielkiej Wyspy nie był remontowany. Ostatnie naprawy przechodził 19 lat temu. Ma uszkodzoną dylatację, czyli specjalne elementy konstrukcyjne, które pozwalają przeprawie pracować przy zmianach temperatury czy obciążenia. To, że dylatacja wymaga naprawy widać to gołym okiem. I czuć, bo jezdnia jest tu wyjątkowo nierówna. To dlatego kierowcy muszą zwalniać do 30 km/h.
Procedury przetargowe trwały ponad pół roku. Wreszcie się udało. Miasto wybrało już firmę, która zajmie się naprawą. Prace ruszą w poniedziałek, 4 sierpnia. - Będą polegały na wymianie zniszczonych dylatacji bitumicznych na nowe, elastyczne urządzenia poliuretanowe zarówno na jezdni, jak i w części chodnikowej wiaduktu - zapowiedziała Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.
Inwestycja poprawi nawierzchni i komfort korzystania z drogi wszystkich jej użytkowników - pieszych, rowerzystów i kierowców. Istniejące dylatacje bitumiczne uległy znacznemu wyeksploatowaniu i deformacjom.
Z powodu remontu, od poniedziałku zamknięty będzie prawy pas ruchu al. Armii Krajowej w stronę Alei Wielkiej Wyspy i lewa część chodnika. Po wykonaniu robót na prawym pasie, drogowcy przeniosą się na ten lewy. - Prace i utrudnienia potrwają maksymalnie do końca sierpnia - zapewniła Ewa Mazur.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze