Wygrana nad Księżakiem i 105 punktów rzuconych na wyjeździe jedenastemu zespołowi ligi zamyka usta krytykom. Seria zwycięstw koszykarzy WKK Wrocław trwa a Łowicz nadal pozostaje znany głównie z kolorowych strojów ludowych i takiego też logotypu na kartonach mleka.
Kiedy wygrywasz pierwszą kwartę spotkania wyjazdowego 28:22 możesz mieć śmiało nadzieję, że w pozostałych trzech odsłonach będzie jeszcze lepiej. Kiedy po połowie meczu na swoim koncie masz tylko punkt przewagi szybko weryfikujesz nadzieję z pierwszej odsłony.
Kiedy po trzeciej kwarcie meczu wychodzisz na 10-punktowe prowadzenie możesz mieć śmiało nadzieję, że tylko dziesięć minut dzieli cię od końcowego sukcesu. Jednak gdy po ostatnim gwizdku sędziego okazuje się, że twój zespół wygrywa 79:105 powinieneś mieć świadomość, że twoja ekipa rozegrała świetny mecz.
105 punktów rzuconych w meczu wyjazdowym robi wrażenie, Adam Wójcik zapisał na swoim koncie kolejne 25 punktów, WKK Wrocław jest liderem tabeli grupy B drugiej ligi - czego chcieć więcej. I choć Piotr Niedźwiedzki zdobywca 19-punktów doznał skręcenia stawu skokowego to miejmy nadzieję, iż jego występ w pojedynku derbowym ze Śląskiem Wrocław zaplanowanym na 6 listopada jest realny.
Księżak Łowicz - WKK Wrocław 79:105
A. Wójcik - 25 pkt., P. Niedźwiedzki - 19 pkt., M. Kondraciuk - 18 pkt., P. Bawolski - 11 pkt., G. Kaczmarek - 11 pkt., J. Bartkowiak - 10 pkt., J. Grzeliński - 7 pkt., N. Zuber - 4 pkt., J. Kilian - 0 pkt., J. Koelner - 0 pkt., D. Martyniak - 0 pkt., J. Błaszczyk - 0 pkt.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze