Internet od rana huczy od informacji o nocnej akcji policji na dworcu PKS. Na Facebooku pojawiły się doniesienia, że policja poszukiwała cudzoziemca podejrzewanego, że zostawił na terenie obiektu przedmiot przypominający bombę.
– Co to się teraz dzieje w okolicy PKS? Jakąś obława? Słyszę trochę policji i że coś krzyczą przez megafon że bla, bla, bla inaczej będziemy musieli użyć broni? – pyta jedna z internautek.
Inny ze świadków zdarzenia relacjonuje co zobaczył, wyjeżdżał z dworca około godz. 4:45. – (Policjanci, przyp. red.) poszukiwali cudzoziemca (mnie też pytali czy widziałem go), który faktycznie zostawił coś co mogło przypominać bombę, przyjechał śledczy i zabezpieczał różne przedmioty, które tamten gość zostawił (…) Mi policjant pokazywał zdjęcie z monitoringu i pytał się tylko o jednego Ukraińca – czytamy w komentarzu pod postem.
– Przed godziną pierwszą w nocy zostaliśmy powiadomieni o tym, że na dworcu PKS prawdopodobnie podłożono ładunek wybuchowy. Kiedy policjanci przyjechali na miejsce, faktycznie ujawnili tam przedmiot, który do złudzenia przypominał ładunek wybuchowy. Szczęśliwie okazało się, że wewnątrz nie było żadnej niebezpiecznej substancji – mówi mł. asp. Aleksandra Pieprzycka z Komedy Wojewódzkiej Policji.
Dodaje, że na czas przeprowadzanej przez policjantów akcji z budynku dworca ewakuowanych zostało około 20 osób. – Trwają czynności mające na celu ustalenie, kto dopuścił się takiego czynu – wyjaśnia funkcjonariuszka. Zaprzecza też, że w czasie wykonywanych przez policję czynności służbowych ktoś został zatrzymany.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze