Biały strogonow z puree maślano-musztardowym, rosół z musem z porów i grzanką oraz mus z kaczych wątróbek - to kulinarne hity w Bistro Sama Rozkosz we Wrocławiu. To restauracja, która odwiedziła właśnie Magda Gessleer z programem Kuchenne Rewolucje. Dziś (27 kwietnia 2023) w TVN zobaczymy efekty zmian. Sprawdziliśmy, jakie menu i ceny oferuje dziś dawna restauracja Nie ma jak u mamy przy ul. Zwycięskiej.
"Masakra" - to słowo, które Magda Gessler w restauracji Nie ma jak u mamy powtarzała najczęściej. Bo, tradycyjnie już, ciężki początek nie zapowiadał szczęśliwego końca. - Czysto to tu nie jest. Masakra, ile tu jest tłuszczu, ile tu jest gówna po prostu - nie przebierała w słowach Magda Gessler po obejrzeniu kuchni w restauracji Nie ma jak u mamy. - Jest brudno, za dużo plastiku, produkty są zaniedbane, robicie rzeczy na zapas. To nadaje się do zamknięcia - skwitowała wreszcie Magda Gessler. - Tu nie jest jak u mamy. Tu jest jak u złej macochy - grzmiała.
W restauracji Nie ma jak u mamy Magda Gessler spróbowała m.in. barszczu ukraińskiego i czerwonego. Ten pierwszy zdał egzamin, ten drugi smakował już bardziej jak kompot wigilijny. - Robiłam go pierwszy raz w życiu. Nawet nie wiem jak powinien smakować - przyznała z rozbrajającą szczerością autorka tego dania z Ukrainy. Czarę goryczy przelały jednak pełne cukru surówki. - Ukraina rządzi. Tak słodkiej surówki nie jadłam w życiu - krytykowała pracę trzech kucharek zza wschodniej granicy prowadząca Kuchenne Rewolucje. - Jakaś masakra, to nie jest kuchnia - nie kryła swojej coraz większej złości.
Dziś po restauracji Nie ma jak u mamy nie ma już śladu. Magda Gessler zmieniła menu, wnętrze i nazwę. Teraz to bistro Sama Rozkosz. - Restauracja pełna kolorów, radosne, pozytywne wnętrze, w którym będzie można zapomnieć o problemach i doznać rozkoszy - tłumaczyła gwiazda TVN.
Co tutaj zjemy? Popisowe dania Magdy Gessler to mus z wątróbek kaczych, strogonow z wołowiny i rosół z grzanką z musem z pora, serem i kwaśną śmietaną. - Pyszny rosół, pikantny, wyrazisty, grzanka obłędna - zachwalała po czterech tygodniach Magda Gessler. Pochwał nie szczędziła też po zjedzeniu musu z wątróbek i strogonowa. Dlaczego więc na koniec wizyty we Wrocławiu podarła menu? Bo właściciele oprócz dań Magdy Gessler postanowili umieścić w nim m.in. gulasz po węgiersku i naleśniki po meksykańsku. - To jest gorsze niż bar mleczny, to jest gówno - oceniła ten pomysł znana restauratorka. A do Wrocławia zaprasza tylko na swoje dania.
Ile zapłacimy za pozycje zachwalane przez autorkę programu Kuchenne Rewolucje?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze