Reklama

Wrocław: Czy poszukiwana Adila i jej synek żyją? "Mogła upozorować samobójstwo"

21/12/2023 16:44

Ratownicy, którzy od poniedziałku przeczesują Odrę i okolice w poszukiwaniu 28-letniej Adili Mehdiyevej, która zaginęła razem z dwumiesięcznym synkiem, wciąż nie natrafili na żaden ślad po kobiecie i jej dziecku. - Możliwe, że oboje żyją - mówi nam tymczasem zaangażowana w poszukiwania Anita Suchińska-Miszczuk z Gdziekolwiek jesteś.

Pochodząca z Azerbejdżanu Adila zaginęła w niedzielę po godz. 19.30. Po kłótni z mężem wzięła na ręce dwumiesięcznego synka i wyszła z mieszkania w apartamentowcu Atal Towers przy Sikorskiego we Wrocławiu. Nie zabrała pieniędzy, dokumentów, ani ubranek dla dziecka. Wzięła tylko telefon, ale od samego początku jest on nieaktywny. Na monitoringu widać, jak z dzieckiem pod kurtką idzie w stronę pobliskiej Odry. Potem stoi przy barierkach. To ostatnie nagranie, na jakim pojawia się zaginiona wrocławianka. Straż i ratownicy WOPR przeszukali już całą Odrę w okolicy, metr po metrze przeskanowali rzekę sonarem. Nie ma tam ani ciała kobiety, ani jej synka.


ZOBACZ ZDJĘCIA Z POSZUKIWAŃ KOBIETY (KLIKNIJ)


- Strażacy mówią nam, że najbardziej prawdopodobna wersja to ta, że Adila skoczyła do wody. Ale jest wiele niewiadomych. Po pierwsze, wzięła ze sobą telefon, a samobójcy rzadko to robią. Po drugie, oglądając nagranie z monitoringu można odnieść wrażenie, że kobieta trzyma się obiema rękami barierkami. Jeśli miała ze sobą dziecko, to musiałaby mieć je pod kurtką w jakimś nosidełku czy chuście. Ale tego na nagraniu nie widać, bo Adila stoi tyłem - opowiada nam Anita Suchińska - Miszczuk. 28-latka zostawiła w domu wózek. Ale czy zabrała nosidełko albo chustę? Nie wiadomo. Jej mąż jest w tak kiepskim stanie psychicznym, nie był ani w stanie stwierdzić, czy miała coś takiego jak chusta ani nawet w co była ubrana, gdy wychodziła z domu - mówi portalowi TuWroclaw.com uczestnicząca w poszukiwaniach policja.

Reklama

Służby ratownicze i policja mają problemem z kontaktem z rodziną Adili z uwagi na barierę językową. Brat zaginionej ma wkrótce przyjechać do Polski.


- Zajmuję się zaginięciami już bardzo długo. Zdarzały mi się sytuacje, kiedy ludzie zostawiali nawet listy pożegnalne, a potem się odnajdywali. Pamiętajmy też o jeszcze jednym wątku: epizodach depresyjnych Adili. Psychiatra czy psycholog sugerował nawet, że z ich powodu dziecko powinno zostać jej odebrane. Być może Adila, chcąc się przed tym uchronić, upozorowała zaginięcie z hipotezą samobójstwa, a w gruncie rzeczy uciekła do przyjaciółki - zastanawia się Suchińska-Miszczuk.

Reklama

Co na to policja? - Są różne poszlali - odpowiada lakonicznie. Ale przyznaje, że i ona nie ma pewności, że doszło do samobójstwa.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości