Ogień wybuchł w podajniku węgla. Cały budynek utonął w gęstym dymie. W środku, na trzecim piętrze, został pracownik. Wszystko wyglądało bardzo realistycznie, choć na szczęście były to tylko ćwiczenia. W elektrociepłowni przy Łowieckiej wrocławskie służby sprawdzały dziś, jak poradzą sobie z niecodziennym zdarzeniem.
- Na co dzień wszystkie służby we Wrocławiu współpracują w Centrum Zarządzania Kryzysowego, gdzie dyspozytorzy z policji, straży pożarnej, pogotowia, straży miejskiej i urzędu miejskiego koordynują działania. Ważna jest nie tylko codzienna współpraca, ale także ćwiczenia w terenie, zwłaszcza w obiektach o strategicznym znaczeniu. Podczas takich ćwiczeń straż pożarna odgrywa kluczową rolę, a inne formacje wspierają jej działania - tłumaczył Bartłomiej Bajak, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego w magistracie.
Scenariusz ćwiczeń przewidywał pożar w podajniku węgla, wywołany przegrzaniem mechanicznych części. W wyniku pożaru budynek został silnie zadymiony, a sytuację komplikował fakt możliwego przebywania pracownika na trzecim piętrze. Przybyłe pierwsze jednostki straży pożarnej rozpoczęły rozpoznanie i zabezpieczenie terenu. Strażacy przystąpili do działań ratowniczo-gaśniczych, obejmujących gaszenie ognia i ewakuację poszkodowanego. Kluczowe było również szybkie odcięcie mediów i utworzenie linii gaśniczej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze