Na karę 10 miesięcy prac społecznych, zakaz posiadania psów i kotów na 5 lat i 4 tys. zł nawiązki na rzecz Ekostraży sąd skazał Kamilę J., a także jej partnera Rafała, którzy dopuścili do skrajnego wyniszczenia suczki buldoga francuskiego. Cała sprawa rozegrała się trzy lata temu we Wrocławiu.
Do całej sprawy doszło w 2021 roku. Buldożka Suzi trafiła do Ekostraży w stanie krytycznym. Była skrajnie wyniszczona. Miała tylko rok, a wyglądała na 14 lat. Dodatkowo cierpiała z powodu ciężkiego zapalenie płuc, walczyła o każdy oddech. Mimo niepowietrznych płuc, silnej duszności, do końca walczyła, rzucając się na podawane strzykawką specjalne odżywki. Niestety pomimo przeprowadzonej transfuzji krwi nie udało się jej uratować.
Mimo stanu psa, jej właścicielka chętnie prezentowała umierającego psa w mediach społecznościowych, co nie uszło uwadze komentujących jej materiały. -W jej obronie protestowali wpływowi influencerzy, że "robimy kasę na psie", a w sumie nic mu nie jest. W obronie córki list do Ekostraży napisała także matka właścicielki, że pies wcale nie był zagłodzony - pisze Ekostraż.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze