Miały być niewielkie utrudnienia, a został zablokowany niemal zupełnie cały chodnik. W wąskim przejściu nie mieści się pieszy, a osoby na wózkach lub z wózkami nie są w stanie bezpiecznie pokonać tego odcinka.
Trwa naprawa kładki nad fosą miejską pomiędzy ulicami Podwale i Włodkowica. Uczęszczane przejście musi zostać rozebrane i w jego powstanie nowe. Kładka zniszczyła się, gdy podczas wichury w czerwcu 2022 r. potężny konar pobliskiego platana spadł na nią. Prace rozpoczęły się kilka dni temu. Miasto zapowiadało, że mogą wiązać się z niewielkimi utrudnieniami. Ostatecznie jednak chodnik został wygrodzony blaszanym płotem w taki sposób, że pozostaje przejście tak wąskie, iż dorosła osoba nie mieści się w nim.
Przejście jest niebezpieczne, bo tuż koło pieszego, który jest spychany w kierunku jezdni przejeżdżają auta. O bezpiecznym pokonaniu tego odcinka mogą także zapomnieć osoby z niepełnosprawnościami poruszające się na wózkach czy opiekunowie idący z dziećmi w wózkach. Do przejść dla pieszych z obu stron natomiast od tego miejsca jest spory kawałek. W czasie, gdy MPK nadawało w piątek, 15 września, jednemu z tramwajów imię Bartłomieja Skrzyńskiego - niepełnosprawnego dziennikarza, który bardzo aktywnie zabiegał o prawa osób na wózkach - robotnicy przesunęli płot jeszcze bardziej w stronę krawężnika.
Za rozmach wynajętej firmy ZDiUM przeprasza, a rzecznik prasowy tej spółki wyjaśnia: - Poprosiliśmy wykonawcę, aby przywrócił stan zgodny z dokumentacją i dostosował się do uzgodnień dotyczących realizacji tej inwestycji. Mam nadzieję, że jeszcze dziś te utrudnienia na chodniku znikną. Ogrodzenie nie zostanie usunięte, ale będzie przesunięte maksymalnie w kierunku fosy, żeby nie zajmowało tyle przestrzeni na chodniku - mówi rzecznik prasowy ZDiUM-u Tomasz Jankowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze