Wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości krytykują dotychczasowe działania rady miejskiej związane z przygotowaniem uchwały, która ułatwiłaby przydzielanie mieszkań komunalnych ofiarom przemocy domowej. Największy klub w radzie miejskiej w poniedziałek złożył swój projekt uchwały w tej sprawie.
Pomysł przyznawania dodatkowych punktów ofiarom przemocy w rodzinie, we wrocławskiej radzie miejskiej narodził się już w październiku ubiegłego roku. Do radnych zwróciła się wówczas jedna z mieszkanek, która o swoim problemie opowiedziała radnym podczas sesji. Wtedy to powołany został specjalny zespół, który miał zając się zmianami w przepisach, które ułatwiłyby przyznawanie mieszkań osobom dotkniętym problemem przemocy domowej.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości podczas poniedziałkowej konferencji prasowej zauważyli, że od powołania komisji minęło już pięć miesięcy, a jej członkowie na ostatnim spotkaniu wciąż nie przedstawili żadnych konkretnych propozycji rozwiązania problemu. Z takiego obrotu sprawy niezadowolona jest m.in. poseł Mirosława Stachowiak-Różecka, która obawia się, że w tym tempie sprawa może ciągnąć się w nieskończoność. – Na temat rad osiedli w ratuszu debatuje się od 8 czy nawet 10 lat. Już wtedy miała być wielka reforma osiedli, a do tej pory nic się nie zmieniło – przypomina posłanka i dodaje, że sprawa mieszkań dla ofiar przemocy jest na tyle wrażliwa, że nie może czekać tak długo.
Radni PiS-u mają swój pomysł na rozwiązanie problemu. W poniedziałek partia złożyła w biurze rady miejskiej projekt nowelizacji zasad przyznawania mieszkań socjalnych, zakładający uprzywilejowanie osób dotkniętych przemocą w rodzinie. – Naszym celem jest pokazanie, że Wrocław ma na uwadze ofiary przemocy. Chcemy podkreślić wagę tego problemu. To sprawa szczególnie ważna, ze względu na bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia – mówi Marcin Krzyżanowski, przewodniczący klubu PiS w radzie miejskiej.
Radni proponują, by kryteria przyznawania gminnych lokali uzupełnić o punkt związany z przemocą w rodzinie. Ofiary, którym została wydana niebieska karta, mogłyby liczyć na dodatkowe 7 punktów. Liczba punktów koniecznych do uzyskania mieszkania od gminy jest zależna od wielu czynników m.in. od liczby chętnych w danym roku. W procedurze przyznawania punktów brane pod uwagę są m.in. czas oczekiwania, brak innego miejsca zamieszkania czy długość zamieszkiwania we Wrocławiu. W ostatnich latach na lokal do remontu mogły liczyć osoby, które w procedurze uzyskiwały około 28 punktów.
Pomysłodawcy chcą, żeby rada miejska pomysłem zajęła się jeszcze podczas kwietniowej sesji. Ostateczna decyzja miałaby zapaść jednak dopiero w drugim czytaniu. – Chcemy, aby nad tym projektem pracować co najmniej w perspektywie dwóch czytań, żeby o tym porozmawiać w ramach zespołu, który kolejne posiedzenie ma 28 kwietnia – zaznacza Krzyżanowski.
Gdyby pozostałe środowiska przychyliłyby się do propozycji Prawa i Sprawiedliwości opisane rozwiązania mogłyby zacząć obowiązywać jeszcze przed wakacjami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze