Wrocławski sąd na dwa miesiące aresztował 71-letniego psychiatrę Andrzeja M. Mężczyzna miał wystawiać lewe recepty m.in. na leki opioidowe, psychoaktywne i psychotropowe. Policja zatrzymała też człowieka, który na terenie Wrocławia uczestniczył w sprzedawaniu tych leków. Kara grozi też tym, którzy je kupili. Chyba, że sami zgłoszą się na policję i opowiedzą o kulisach przestępstwa.
O zatrzymaniu i aresztowaniu wrocławskiego psychiatry pisaliśmy na TuWroclaw.com w sobotę. Mężczyzna przyznał się do winy. - Podejrzany jest o popełnienie prawie dwóch tysięcy czynów polegających na tym, że zarówno w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, jak i pracując w ustalonych placówkach medycznych, będąc uprawnionym do wystawiania dokumentów mających znaczenie prawne, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i osobistej oraz czyniąc sobie z tego stałe źródło dochodu, poświadczał nieprawdę w wystawianych receptach co do konieczności zażywania danego leku przez pacjentów, wiedząc, iż dane osoby nie są leczona na jednostkę chorobową wymagającą przyjmowania zleconego leku - poinformowała prokurator Karolina Stocka-Mycek z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Za każdą receptę Andrzej M. brał od pacjentów po 150 złotych.
W poniedziałek policja ujawniła, że lekarz wystawił w sumie ponad 1700 recept na psychotropy i że zatrzymała też osobę, która uczestniczyła w sprzedaży tych leków na terenie Wrocławia. Zarówno lekarz jak i pośrednik zostali zatrzymani w minioną środę.
Ale to nie koniec śledztwa. Kara - nawet więzienia - grozi także tym, którzy kupowali w ten sposób leki. Chyba że sami zgłoszą się na policję.
- Osoby, które mają wiedzę i uczestniczyły w procederze uzyskiwania fikcyjnych recept na siebie lub inne osoby w celu uzyskania leków opioidowych na terenie Wrocławia, a poinformują o tym organy ścigania zanim organy te pozyskają w tym zakresie wiedzę, nie podlegają odpowiedzialności karnej - podkreśla asp. szt. Monika Kaleta z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze