Tylko do najbliższego czwartku, 31 sierpnia, będą czynne najpopularniejsze wrocławskie kąpieliska - Morskie Oko, Glinianki, Oporów, Pawłowice, Królewiecka i letnia pływalnia przy Wejherowskiej. Miasto zamknie je przed ostatnim weekendem wakacji, który ma być gorący i słoneczny. Czy w ratuszu nie zorientowali się, że wakacje w tym roku trwają dłużej niż zwykle?
- 31 sierpnia to stały termin. Jest taki sam co roku i jest zgodny z harmonogramem, który pojawił się w zarządzeniu prezydenta Wrocławia. Jako miejska spółka musimy się go trzymać - przekonuje Maciej Fedorczuk, rzecznik Młodzieżowego Centrum Sportu, które zarządza m.in. Morskim Okiem, ale i mniejszymi, darmowymi kąpieliskami na Oporowie, Pawłowicach i przy Królewieckiej.
Właśnie zgodnie z tą decyzją prezydenta Wrocławia miejskie kąpieliska ruszyły 24 czerwca - w pierwszy weekend po zakończeniu roku szkolnego. Czyżby w ratuszu przegapili rozporządzenie ministra edukacji, zgodnie z którym tegoroczne wakacje nie trwają do końca sierpnia, ale aż do 3 września?
Rozpoczęcie roku szkolnego planowane jest dopiero na poniedziałek, 4 września, a w ostatni wakacyjny weekend do Wrocławia ma wrócić letnia pogoda. Zgodnie z najnowszymi prognozami, w sobotę i niedzielę we Wrocławiu będzie dużo słońca i 25-26 stopni Celsjusza.
- Z naszych obserwacji wynika, że w ostatni weekend przed rozpoczęciem roku szkolnego frekwencja jest już niższa, dlatego stały termin 31 sierpnia nie był zmieniany - mówi nam Maciej Moczko, rzecznik miejskiej spółki Spartan, zarządzającej Gliniankami i letnią pływalnią przy Wejherowskiej. - Faktycznie, planujemy ich zamknięcie 31 sierpnia. Ale jeśli rzeczywiście pogoda będzie bardzo dobra, otworzymy je także w najbliższy weekend. Jesteśmy na to przygotowani - deklaruje Maciej Moczko. Takich planów nie ma Młodzieżowe Centrum Sportu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze