Pierwsze miejsce w najnowszym niechlubnym rankingu miast, gdzie jeździ się najwolniej zajął Wrocław. Według grudniowych wyliczeń ekspertów, na głównych arteriach prowadzących do centrum ledwo można rozwinąć prędkość powyżej 30 km/h.
W centrum naszego miasta średnia prędkość pojazdów wynosi 32,5 km/h. Podczas ostatniego badania, które przypadało wiosną, Wrocław zajął 2 miejsce a pojazdy w centrum osiągały wyższą prędkość oscylującą wokół 36 km/h. Spadek prędkości o 3,5 km/h zaowocował więc przesunięciem o jedno oczko w górę.
Drugie miejsce w rankingu zajęły ex equo Kraków i Poznań. W centrach tych miast prędkościomierze wskazują ok. 34 km/h. W poprzednim, wiosennym rankingu Poznań zajął pierwsze miejsce, ale i tak po mieście jeździło się szybciej, bo z prędkością 35,5 km/h. Jeśli chodzi o Kraków to mamy tu do czynienia z utrzymaniem pozycji – w poprzednim badaniu stolica Małopolski także zajęła drugie miejsce, jednak wówczas pojazdy poruszały się nieco szybciej, bo z prędkością 36 km/h.
Trzecie miejsce należy do Łodzi. W centrum tego miasta średnia prędkość aut oscyluje wokół 34,5 km/h. Warto zauważyć, że w ostatnim, wiosennym badaniu Łódź zajęła pierwsze miejsce na podium. Wówczas średnia prędkość pojazdów utrzymywała się na poziomie 35,5 km/h.
Na uwagę zasługują też prymusi. Które miasta wojewódzkie są najmniej zakorkowane? Liderem są – ponownie – Katowice. Miasto zdystansowało wszystkich rywali. Średnia prędkość pojazdów w Katowicach. wynosi 46 km/h (podczas poprzedniego badania wartość ta była nieco wyższa i oscylowała wokół 37,5 km/h). Z prędkością powyżej 40 km/h jeździ się także w Opolu, Lublinie i Gorzowie Wielkopolskim.
– Średnia prędkość pojazdów w ścisłym centrum wynosi 29 km/h, jednak już nieco dalej, bo w odległości 2-5 km od centrum miasta prędkościomierze wskazują już 36 km/h – mówi Katarzyna Florkowska z serwisu Korkowo.pl. – W przypadku pojazdów znajdujących się 5-10 km od centrum przeciętna prędkość oscyluje wokół 52 km/h, a na obrzeżach Wrocławia dochodzi do 56 km/h – dodaje Florkowska.
W porównaniu z badaniami przeprowadzonymi w maju ubiegłego roku nastąpiło pogorszenie sytuacji. Prędkości pojazdów spadły średnio o 2,5 km/h, najbardziej w ścisłym centrum, bo o 4 km/h. Zdaniem specjalistów, negatywny kierunek zmian można uzasadnić… porami roku.
– Wiosenna pogoda i dobra widoczność sprzyjają płynnej jeździe, a ładna pogoda zachęca do wypadów za miasto. W porze jesienno-zimowej kierowcy muszą liczyć się z obniżoną widocznością na drogach i mało kto decyduje się na urlopowe wojaże, a ludzie wolny czas spędzają głównie w mieście.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze