Z mieszkania na wrocławskich Hubach przez Kąty Wrocławskie, Żarów i Kamienną Górę prosto na szczyt Śnieżki. A wszystko w ciągu jednej doby. Tak będzie wyglądała trasa pieszej wędrówki wrocławianina, który chce w ten sposób nagłośnić zbiórkę na leczenie i rehabilitację niepełnosprawnego Kuby Matusiewicza, który przed laty spadł z wysokości.
Michał Gałęza to miłośnik wspinaczki górskich. Na swoim koncie ma m.in. sześciotysięcznik w Peru. Teraz przed nim inny, choć bardziej lokalny wyczyn - chce przejść ze swojego mieszkania na wrocławskich Hubach na szczyt Śnieżki w 24 godziny! Ta wyprawa ma pomóc nagłośnić zbiórkę na leczenie i rehabilitację Kuby Matusiewicza.
- Mam do przejścia łącznie 119 km. Przy prędkości 5 km/h można to zrobić w 21 godzin, ale trzeba wziąć pod uwagę, że ostatni etap będzie najtrudniejszy, bo to wejście na szczyt - mówi Michał Gałęza. - Trasa prowadzi przez Kąty Wrocławskie, Mietków, Żarów, Jaworzynę Śląską, Świebodzice i Kamienną Górę. Pewnie będzie to marsz, ale chwilami może być potrzeba marszobiegu, żeby nadgonić czas. Wychodzi z tego mały ultramaraton. Nigdy nie biegałem w ultramaratonach, ale mam już za sobą sześciotysięcznik w Peru, a moim celem jest wspinaczka wysokogórska i dotarcie na szczyt niezdobytego dotąd w Himalajach 6,5-tysięcznika.
Michał będzie na trasie zachęcał do wzięcia udziału w zbiórce. Zamierza też dokumentować wyprawę w swoich mediach społecznościowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze