41-letni Łukasz K. z Wrocławia groził, że zabije swoich rodziców, chciał też zaatakować premiera Donalda Tuska. Zapowiedział, że rozda bezdomnym 500 karabinów, by strzelali do policjantów. Do akcji musieli wkroczyć mundurowi i SOP.
Wszystko zaczęło się 16 września, kiedy Łukasz K. zaczął grozić pozbawieniem życia swoich rodziców. - Groźby wzbudziły u pokrzywdzonych uzasadnioną obawę spełnienia - informuje Karolina Stocka-Mycek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Dzień później, 17 września, 41-latek dopuścił się znacznie poważniejszego przestępstwa. Telefonicznie zawiadomił komendę wojewódzką policji o rzekomym zagrożeniu terrorystycznym. – Poinformował policję, że wyposażył osoby bezdomne w 500 sztuk broni w postaci karabinów, którymi mają oni zabijać policjantów i ich rodziny - wyjaśnia rzecznik Stocka-Mycek.
Dodatkowo mężczyzna groził premierowi Donaldowi Tuskowi. - Wywołał przeprowadzenie przez policję i Służby Ochrony Państwa działań mających na celu uchylenie zagrożenia - podkreśla rzecznik prokuratury.
W trakcie przesłuchania w charakterze podejrzanego Łukasz K. nie zaprzeczał przedstawionym mu zarzutom. - Podejrzany przyznał się do popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów - potwierdza Karolina Stocka-Mycek.
Łączna kara za oba przestępstwa może wynieść od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna pozostanie w areszcie przez najbliższe dwa miesiące.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.