Do nietypowego zdarzenia doszło na wrocławskim Śródmieściu. Jeden z mieszkańców zauważył, że w jego zaparkowanym przed domem samochodzie siedzi obcy mężczyzna. Gdy właściciel auta zaczął się do niego zbliżać, ten wraz ze stojącym na czatach innym mężczyzną uciekł.
Właściciel samochodu ruszył za uciekinierami, jednocześnie zgłaszając sprawę policji. – Oficer dyżurny wysłał na miejsce kradzieży z włamaniem policyjnych wywiadowców z Wydziału Prewencji i Patrolowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Funkcjonariusze poruszający się nieoznakowanym radiowozem zostali telefonicznie połączeni przez dyżurnego bezpośrednio ze zgłaszającym. Mogli w ten sposób dokładnie ustalić wygląd sprawców i okoliczności całego wydarzenia. Policjanci znali więc dokładne rysopisy dwóch mężczyzn. Szukali ich w rejonie ul. Piastowskiej we Wrocławiu – mówi st. sierż. Dariusz Rajski z wrocławskiej policji.
24- i 34-latka udało się namierzyć na ulicy Grunwaldzkiej. Mężczyźni zostali zatrzymani i trafili na komisariat. Okazało się, że obaj to mieszkańcy Wrocławia, którzy są poszukiwany przez poznański sąd.
– Jeden z mężczyzn od razu przyznał się do dokonania włamania. Drugi wypierał się, jakoby miał cokolwiek wspólnego z kradzieżą, po czym policjanci ujawnili przy nim zegarek pochodzący z pojazdu. Policjanci odzyskali pozostałe skradzione przedmioty osobiste, których wartość wyceniono na 540 złotych – dodaje st. sierż. Dariusz Rajski.
Obaj zatrzymani usłyszeli już zarzuty dokonania kradzieży z włamaniem, działając wspólnie i w porozumieniu. Teraz grozi im kara nawet 10 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze