Do niecodziennej sytuacji doszło kilka dni temu w centrum Wrocławia. Mieszkanka jednego z budynków wybudziła się ze snu, gdy usłyszała niepokojące dźwięki ze swojego balkonu. Gdy zbliżyła się do drzwi, zauważyła, że za nimi stoi mężczyzna z latarką.
Kobieta nie wahając się ani chwili zdzwoniła na policję. – Policjanci już po chwili byli we wskazanym miejscu, gdzie zatrzymali mężczyznę na gorącym uczynku. 37-latek niczym nieskrępowany przy pomocy dłuta, próbował włamać się do mieszkania – mówi st. sierż. Paweł Noga z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Policjanci szybko jednak ustalili, że włamanie to niejedyne przewinienie mężczyzny. 37-latek był poszukiwany w związku z inną sprawą. Dodatkowo w trakcie zatrzymania okazało się, że ma on przy sobie opakowanie z amfetaminą.
– Mężczyzna trafił do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. W toku przeprowadzonych przez funkcjonariuszy czynności wyszło na jaw, że zatrzymany jest również odpowiedzialny, za kradzież z włamaniem dokonanej w roku 2019 na wrocławskich Krzykach. Zabezpieczone przez techników kryminalistyki ślady, jednoznacznie wskazały, iż to 37-latek odpowiada za to przestępcze działanie. Wówczas łupem złodzieja padło mienie wartości około 3250 złotych – wyjaśnia st. sierż. Paweł Noga .
Zatrzymany mężczyzna za swoje czyny odpowie przed sądem. Grozi mu nawet kara 10-letniego pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze