- Potencjał, jaki tkwi w starych budynkach nie musi, a wręcz nie powinien ulec zniszczeniu. Rozwiązaniem jest proces rewitalizacji, który pozwala zachować istniejące budynki, a przede wszystkim odtworzyć ich pierwotne piękno - mówi Agnieszka Szczepaniak z wrocławskiego biura projektowego AP Szczepaniak.
Narodowy Program Rewitalizacji miast w Polsce ma kosztować co najmniej 25 mld złotych. Jak proces ten postrzegają wrocławscy architekci?
- Z definicji, rewitalizacja miast to zespół działań urbanistycznych i planistycznych zmierzających ku przekształceniu dzielnicy lub innego wyodrębnionego obszaru wymagającego poprawy - mówi Agnieszka Szczepaniak z biura projektowego AP Szczepaniak. I dodaje:
- Najczęściej ze względów ekonomicznych lub społecznych. Są to działania mające na celu ożywienie fragmentów miast, które z biegiem czasu utraciły swoją pierwotną funkcję i nadanie im nowego znaczenia.
Co z reliktami PRL-u?
Rozpoczęty kilka miesięcy temu remont wrocławskiego Manhattanu na nowo wywołał dyskusję dotyczącą przywracania dawnej świetności budynkom, które często zaliczane są do przykładów najlepszej architektury XX wieku.
- Piękno architektury PRL-u dla wielu jest kwestią dyskusyjną. Jednak musimy przyznać, że zaproponowane przez ówczesnych architektów rozwiązania są funkcjonalne i plastyczne. Zatroszczono się w nich o każdy szczegół, również zieleń, która była przeznaczona do celów rekreacyjnych - komentuje Agnieszka Szczepaniak.
Jej zdaniem potencjał, jaki tkwi w starych budynkach nie musi, a wręcz nie powinien ulec zniszczeniu.
- Rozwiązaniem jest wspomniany proces rewitalizacji, który pozwala zachować istniejące budynki, a przede wszystkim odtworzyć ich pierwotne piękno - dodaje Agnieszka Szczepaniak.
Najpierw Nadodrze, teraz "trójkąt"
We Wrocławiu największy proces rewitalizacyjny objął jak do tej pory Nadodrze, które w ciągu ostatnich kilku lat zmieniło oblicze. A w kolejce do rewitalizacji czeka także Przedmieście Oławskie.
- Oba te obszary łączy zwarta zabudowa kamieniczna z przełomu XIX i XX wieku. Jako architekci widzimy ogromną szansę w wysiłkach zmierzających do uratowania istniejących zabytków. W portfolio pracowni znajdziemy m.in. osiedle Nowa Papiernia - pierwsze we Wrocławiu soft lofty, wchodzące w skład zapoczątkowanego procesu rewitalizacji Przedmieścia Oławskiego - tłumaczy Agnieszka Szczepaniak.
Podkreśla, że architektura Wrocławia ma wiele do zaoferowania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze