Reklama

Wrocławscy radni zignorowali protesty mieszkańców. „Śmiali się nam w twarz”

26/06/2017 14:04

Podczas ostatniej sesji wrocławskiej rady miejskiej zapadła decyzja o uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla okolic ulicy Włościańskiej. Mieszkańcy do samego końca zabiegali u radnych, by ci nie popierali projektu uchwały przygotowanej przez magistrat. Przeprowadzona w tej sprawie dyskusja wzbudziła oburzenie nie tylko mieszkańców, ale i polityków opozycji.

Chodzi o sprawę uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego dla części osiedla Swojczyce. Projekt zakłada wybudowanie nowej drogi, która połączy obecną ulicę Włościańską z terenami gminy Wrocław, na których w przyszłości mogą staną nowe zabudowania mieszkalne.


– Przygotowany przez magistrat plan, zawierający drogę prowadzącą przez działki między torami a domami na wspomnianej ulicy, zaniża znacznie wartość działek właścicieli prywatnych i nie służy w żaden sposób interesowi publicznemu – alarmowała na początku ubiegłego tygodnia jedna z naszych czytelniczek. Więcej o sprawie można przeczytać w artykule: Czy ta mała osiedlowa uliczka zamieni się w drogę przelotową?

Reklama

Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami, argumenty lokalnej społeczności nie przekonały wrocławskich radnych, którzy większością głosów zaakceptowali plan, który zdaniem protestujących nie tylko pogorszy komfort życia mieszkańców, ale i zmniejszy wartość działek prywatnych właścicieli.


Uchwała w tej sprawie została przegłosowana 22 głosami. Za uchwaleniem planu opowiedziały się w całości kluby Rafała Dutkiewicza oraz Nowoczesnej. Radni z PiS-u byli w tym przypadku podzieleni (większość ostatecznie wstrzymała się od głosu). Zdecydowane „nie” projektowi powiedziała tylko trójka radnych z PO oraz niezrzeszona Katarzyna Obara-Kowalska.

Reklama

Delegacja mieszkańców ulicy Włościańskiej na żywo przysłuchiwała się dyskusji rajców i z oburzeniem przyjęła tłumaczenia dyrektora Departamentu Architektury i Rozwoju Jacka Barskiego, który twierdził, że okoliczne nieruchomości po wybudowaniu drogi zyskają na wartości. – „Skandal”, „Kłamstwo”, „Mija się Pan z prawdą”, „Nie ma Pan racji” – takie okrzyki dało się słyszeć ze strony loży dla publiczności.


Największe oburzenie mieszkańców wywołało jednak wystąpienie radnej Agnieszki Kędzierskiej z Nowoczesnej, która wyraziła opinię, że rada miejska nie zawsze powinna ulegać mieszkańcom, bo np. w sprawach o ustalenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego spowodowałoby to w mieście olbrzymi chaos.

Reklama

– Moim zdaniem, to właśnie mieszkańcy mają władzę w swoim mieście i prawo decydowania. To na mocy ich głosów otrzymała pani mandat i powinna pani ich godnie reprezentować – ripostowała Renata Granowska z PO.


– Ja, jako wrocławianka, mieszkanka Strachocina, wyrażam swoje oburzenie na takie traktowanie nas przez radnych miejskich – komentuje sprawę Aleksandra Siciarz, na której prośbę o problemie pisaliśmy jeszcze przed ubiegłotygodniowym głosowaniem. – Radni najpierw odrzucili wszystkie nasze protesty, które stanowiły miażdżącą większość wszystkich wniosków, a teraz jeszcze śmieją nam się w twarz, twierdząc że to oni mają władzę w tym mieście – dodaje.

Reklama

Mieszkańcy Strachocina są niezadowoleni z tego, że radni zignorowali ich głos w debacie i zapowiadają, że nadal będą walczyć o to, by nowa droga przewidziana w uchwalonym planie na ich osiedlu nie powstała.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości