Toya, wrocławski producent i dystrybutor narzędzi, przejął w połowie lipca 100 procent udziałów w chińskiej spółce YATO China. - Obecność chińskiego partnera pozwala na skuteczniejsze negocjacje biznesowe z dystrybutorami z innych krajów regionu Azji, Afryki, Ameryki Południowej i Środkowej - tłumaczą przedstawiciele firmy ze stolicy Dolnego Śląska.
Wrocławska Toya, czyli jeden z czołowych polskich producentów i dystrybutorów narzędzi i elektronarzędzi, podpisał 16 lipca umowę, na mocy której został jedynym właścicielem spółki Yato Tools z Szanghaju.
Chińska spółka jest dystrybutorem narzędzi marki YATO na rynki Azji, Ameryki Środkowej i Południowej, Australii i Afryki. W asortymencie znajdują się narzędzia ogólnego zastosowania i przyrządy do prac specjalistycznych.
- Obecność marki i produktów YATO na rynkach światowych budowaliśmy krok po kroku, w sposób świadomy i konsekwentny. Zdawaliśmy sobie sprawę, jak trudne jest stworzenie pomostu, łączącego kulturę i biznes zachodni z orientalnym. Dlatego patrząc dziś z perspektywy lat, egzamin zdaliśmy z wyróżnieniem. Jesteśmy w pełni zadowoleni ze współpracy z chińskim partnerem, a wyniki finansowe z optymizmem pozwalają patrzeć w przyszłość. Przezwyciężyliśmy bariery kulturowe, poznaliśmy specyfikę chińskiego rynku i mamy ogromne wsparcie, pozwalające na dalszą ekspansję i rozwój - tłumaczy Dariusz Hajek, wiceprezes zarządu Toya SA.
Historia współpracy sięga 2008 roku, kiedy Toya wraz ze spółką Saame Tools (Shanghai) Import & Export Co. Ltd China założyła spółkę joint venture, pod nazwą Yato China Trading Co. Ltd. Toya SA objęła 51% udziałów w firmie, pozostałe udziały pozostały u chińskiego partnera.
W styczniu 2013 roku Toya dokonała podwyższenia kapitału w Yato China i w wyniku tej transakcji zwiększyła swój udział w spółce z 51% do 75%. W kwietniu 2013 roku nazwa spółki została zmieniona na Yato Tools (Shanghai) Co. Ltd., a w marcu 2014 roku chińska spółka uroczyście dokonała otwarcia swojej nowej siedziby w Szanghaju.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze